Polska broń pancerna
Strona główna - Polska broń pancerna / pociągi pancerne / nr 15   - Artyleria - Steel Panthers - ostatnie zmiany
  © Michał Derela, 2002-2020 Aktualizacja: 22. 2. 2020
Polish armoured train No.15 Smierc - English version

Polski pociąg pancerny nr 15 („Śmierć”)

Wczesna historiaUżycie bojowe w 1939Skład pociągu


Pociąg pancerny „Śmierć” w składzie z lat 30. w nowym kamuflażu (zdjęcie około 1937 roku). Lokomotywa to Ti3-8 z pociągu „Paderewski” takiego samego typu.

W listopadzie 1918 Wielka Wojna raptownie dobiegała końca, podczas gdy imperium i armia austro-węgierska ulegały rozkładowi. Nowo tworzone władze polskie odzyskiwały kontrolę nad polskim terytorium i zdobywały broń od byłych okupantów. Jednym z najbardziej wartościowych nabytków był cały austro-węgierski pociąg pancerny zdobyty na stacji Kraków-Prokocim. W ten sposób, jego wagony pancerne służyły następnie podczas wojny polsko-ukraińskiej, polsko-radzieckiej i obu wojen światowych. Początkowo rozdzielone między dwie jednostki, ostatecznie znalazły się razem w składzie pociągu będącego bohaterem artykułu – aczkolwiek wbrew poprzednio utrwalonej wersji, tylko jeden z oryginalnych wagonów artyleryjskich wyruszył z nim na wojnę we wrześniu 1939 roku...


Wczesna historia:

Historia taboru pancernego:

Pociąg pancerny 'Śmiały' w 1920.
P.P. 2 „Śmiały” w 1920 r. – widoczny poaustriacki wagon artyleryjski (uzbrojony tu w działo 8 cm M.5/8) i wagon piechoty S150 060, później użyte po modernizacjach w pociągu „Śmierć”. Warto porównać z późniejszymi zdjęciami. [3]

Armia austro-węgierska używała w czasie I wojny światowej co najmniej 12 pociągów pancernych. Większość z nich – osiem, zestawionych było ze standaryzowanego taboru pancernego, lecz ich szczegółowy skład różnił się, a obok nielicznych najsilniejszych pociągów z dwoma wagonami artyleryjskimi i wagonem piechoty, ciągniętych przez dwie lokomotywy, istniały także pociągi z jednym wagonem artyleryjskim lub z samymi wagonami piechoty. Skład austro-węgierskiego 3. dywizjonu pociągów pancernych (3 k.u.k. Panzerzug Abteilung) został przejęty 1 listopada 1918[uwaga 1] na stacji Kraków-Prokocim przez oddział Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Składał się on z dwóch lokomotyw pancernych serii 377, dwóch wagonów artyleryjskich i dwóch (lub trzech) wagonów piechoty z karabinami maszynowymi[uwaga 2]. Przez dłuższy czas istniały jednak wątpliwości w literaturze, jaki to był pociąg, i podawano w tym kontekście numer V. Według nowszych prac W. Sawodnego i J. Magnuskiego[3] były to w istocie dwa pociągi k.u.k. Panzerzug (PZ) nr III i nr VIII, w ich późnych składach, które obejmowały także wagony piechoty z oryginalnych składów PZ.I i PZ.IV. 3 listopada 1918 skład został obsadzony polską załogą i wkrótce podzielony na dwie jednostki: „Piłsudczyk” (P.P. 1) i „Śmiały” (P.P. 2), będące pierwszymi regularnymi pociągami pancernymi Wojska Polskiego, jeszcze przed oficjalnie przyjmowaną datą odzyskania niepodległości. Oba pociągi otrzymały po jednej lokomotywie, wagonie artyleryjskim i wagonie karabinów maszynowych, a następnie zostały doposażone w dalsze improwizowane wagony opancerzone polskiej konstrukcji.

Oba pociągi, „Śmiały” i „Piłsudczyk” walczyły w obronie Przemyśla i Lwowa przed Ukraińcami, dalszych działaniach wojny polsko-ukraińskiej oraz w wojnie polsko-radzieckiej 1919-20. W 1921 oba pociągi otrzymały nowe wagony artyleryjskie polskiej konstrukcji (typu III). Stary austro-węgierski wagon artyleryjski i wagon szturmowy ze „Śmiałego” oraz wagon artyleryjski z „Piłsudczyka” zostały przekazane do pociągu P.P. 14 „Zagończyk”, który został rozwiązany w 1929 roku. Ostatecznie, od 1930 roku oba dawne austro-węgierskie wagony artyleryjskie i wagon szturmowy znalazły się w pociągu pancernym „Śmierć”, będącym tematem tej strony. Drugi wagon szturmowy trafił w latach 20. do pociągu P.P. 8 „Stefan Czarniecki”, a ostatecznie „Pierwszy Marszałek”.

Budowa i użycie w 1920 roku pociągu „Śmierć”

Emblemat pociągu 'Śmierć' w 1920
Emblemat na jednym z wagonów pociągu.

Rozdział powstał z pomocą Krzysztofa Margasińskiego

Oryginalny pociąg „Śmierć” został sformowany w sierpniu 1920 r. przez Kierownictwo Budowy Pociągów Pancernych (KBPP) w Krakowie, na polecenie Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego z lipca 1920 r. dotyczące pośpiesznej budowy dwóch nowych pociągów w celu zastąpienia jednostek utraconych latem na froncie wojny polsko-radzieckiej (drugim z nich był „Bartosz Głowacki”). Armia Czerwona w tym czasie prowadziła ofensywę, zbliżając się do Lwowa i Warszawy. Tabor pancerny został zbudowany w Zakładach Zieleniewskiego w Krakowie. Pociąg budowany był pod nazwą „Śmierć komunie” – w duchu nazw radzieckich pociągów w rodzaju „Smiert' Direktorii” (śmierć Dyrektoriatowi) czy „Smiert' parazitam” (śmierć pasożytom) – jednakże NDWP zatwierdziło tylko nazwę „Śmierć” i nadało mu numer 23 (P.P. 23 - Pociąg pancerny nr 23). Dowódcą został por. Henryk Amrogowicz, a większość załogi pochodziła z rozbitego szerokotorowego pociągu pancernego P.P. 5 „Piłsudczyk-szeroki”.

Pociąg pancerny Śmierć w 1920 na stacji Grzegórzki  [archiwum M. Żurawskiej]
„Śmierć” podczas ceremonii poświęcenia 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki – widoczny od lewej fragment wagonu drewnianego, stalowy wagon 425 627 z charakterystycznie ściętymi narożnikami na jednym końcu (ostatecznie w składzie "Danuty") oraz parowóz serii 73 z pełnym opancerzeniem. [arch. rodzinne M. Żurawskiej]

Z uwagi na sytuację militarną, nie w pełni wykończony pociąg został uroczyście oddany 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki w Krakowie, po czym skierowany na front w rejon Łowicz – Nieszawa, przydzielony do 5. Armii. Wobec zakończenia bitwy warszawskiej i odwrotu radzieckiego, pełnił służbę patrolową, po czym przejechał do Lublina, w skład 3. Armii Frontu Środkowego. Wyróżnił się w walkach przeciwko 1. Armii Konnej Budionnego w rejonie Zamościa[7]. Pod koniec września został skierowany w rejon Brześcia Litewskiego i dyżurował przy moście kolejowym przez rzekę Muchawiec (wspólnie z P.P. 16 „Mściciel”). Następnie został skierowany na Wileńszczyznę. Uczestniczył w październiku w operacji zajęcia Wilna i utworzeniu marionetkowego państwa Litwa Środkowa, pod pozorem „buntu” gen. L. Żeligowskiego [Wikipedia]. Przejściowo otrzymał w związku z tym związaną z Litwą nazwę „Pogoń”, po czym powrócił do swojej pierwotnej nazwy.

Początkowo pociąg składał się głównie z improwizowanych, prowizorycznie opancerzonych krytych wagonów drewnianych, chronionych zapewne warstwą betonu, oraz z przynajmniej jednego wagonu opancerzonego płytami stalowymi, z charakterystycznymi ściętymi narożnikami na jednym końcu (obejmującymi budkę hamulcową – wagon nr 425627). Wagon ten prawdopodobnie miał reflektor polowy, chowany w cylindrycznej wieży na dachu (zapewne austriacki o średnicy 60 cm). Według K. Margasińskiego, skład obejmował: wagon artyleryjski z fortecznym działem austriackim kalibru 8 cm, dwa wagony szturmowe z karabinami maszynowymi, wagon z reflektorem, dwa wagony amunicyjne i dwie platformy. Działo prawdopodobnie umieszczone było w stanowisku tylko do ognia czołowego (działo kazamatowe). Uzbrojenie, oprócz działa, stanowiło 10 rosyjskich ciężkich karabinów maszynowych Maxim 7,62 mm (wz. 1905 lub 1910) i 2 amerykańskie ckm Colt 7,62 mm M.1895 oraz 130 karabinów. Dopiero w październiku 1920 pociąg otrzymał drugi, nieznany bliżej wagon artyleryjski. Jak wynika ze zdjęcia, pierwotnie pociąg miał parowóz pancerny serii 73 z mniej typowym pełnym opancerzeniem, bez budki dowódcy (prawdopodobnie 73.157, zbudowany pierwotnie w Krakowie dla pociągu „Orzeł Biały”). Już 1 września 1920 r. lub przed tą datą został on jednak wymieniony na parowóz pancerny serii G51, numer 4018 (nieustalonej dyrekcji) opancerzony przez KBPP w Warszawie.

Okres międzywojenny

Wczesna lokomotywa serii G5.1 pociągu 'Śmierć'
„Śmierć” na początku lat 20., z lokomotywą serii G51 nr 4018 (późniejsza Ti1-26), opancerzoną przez KBPP w Warszawie, w ciekawym plamiastym kamuflażu. Po prawej fragment wagonu 425 627.

Po wojnie, rozkazem z 2 czerwca 1921 r. P.P. 23 „Śmierć” został zakwalifikowany do dalszej służby, wśród 12 najlepszych pociągów, zgrupowanych w sześć dywizjonów, a dalsze 12 pociągów zlikwidowano. Improwizowany tabor pancerny uległ w związku z tym w nieznanym bliżej czasie wymianie na inny, o większej wartości bojowej. W 1923 roku lub wcześniej zmieniono przejściowo jego numer na P.P. 8. Dowódcą był w tym okresie por. Czesław Kowalski[8]. Należy zaznaczyć, że polskie pociągi pancerne przechodziły w latach 20. i 30. kilkakrotne reorganizacje, zmiany składu, przebudowy i przenumerowania taboru, których szczegóły są tylko częściowo ustalone, wobec braku pełnych dokumentów.

Zimą 1923/24 roku – do 15 lutego 1924, w związku z przejściem wojska na stopę pokojową, rozwiązano dywizjony, a wszystkie pozostające w służbie pociągi pancerne zostały zdemobilizowane i zakonserwowane. Pomiędzy nimi był także „Śmierć”, z nowym numerem P.P. 4, który na wypadek mobilizacji, wraz z pociągiem „Paderewski” miał utworzyć II Dywizjon Pociągów Pancernych, stacjonujący w Legionowie (lub według części źródeł, w sąsiedniej Jabłonnie). Według najnowszych ustaleń A. Jońcy[10], w skład pociągu wówczas etatowo wchodziły:

W 1927 roku pociąg, w dalszym ciągu w rezerwie, przydzielono do nowo sformowanego 1. Dywizjonu Pociągów Pancernych w Legionowie. Podczas ostatniej reorganizacji polskich pociągów i zmniejszenia ich liczby do 10, w styczniu 1930 roku ustalono całkiem nowy skład pociągu z wagonów pochodzenia austro-węgierskiego: dwóch artyleryjskich (141 164 i 141 455) i jednego szturmowego (390 243), do tej pory wchodzących w skład „Zagończyka”[10]. Wagon szturmowy 425 627 po przebudowie został przekazany do „Paderewskiego”, a ostatecznie do „Danuty” (w 1939 roku – PP nr 11). Należy jednak zaznaczyć, że w odróżnieniu od większości innych polskich pociągów, skład wagonów artyleryjskich „Śmierci” uległ jeszcze po tej dacie korekcie.

Słabej jakości zdjęcie zmodernizowanego wagonu 114 164, według opisu z 1929 roku.
Wagon z haubicą 248193 w oryginalnej postaci z lat 1920-21.

Na przełomie lat 20. i 30. wagony używane w polskich pociągach przechodziły modernizacje. Wagony artyleryjskie zostały do końca lat 20. poddane przebudowie, przy tym ich uzbrojenie wymieniono na typowe (armaty 75 mm wz.02/26, km-y 7,92 mm wz.08) oraz dodano przeciwlotnicze karabiny maszynowe. Pociąg otrzymał również wyposażenie radiowe i łączności, hamulce zespolone systemu Westinghouse'a, i w drugiej połowie lat 30. nowy kamuflaż. Na początku lat 30. lokomotywę wymieniono na standardową serii Ti3 (G53). Pociąg pozostał w rezerwie aż do mobilizacji w 1939 roku.

Podczas mobilizacji w sierpniu-wrześniu 1939 roku, 1. Dywizjon zmobilizował pięć pociągów pancernych, pomiędzy nimi pociąg pancerny nr 15 utworzony ze składu dawnego pociągu nr 4 „Śmierć” (nazwy oficjalnie nie były już używane). Mobilizowany był w I rzucie mobilizacji powszechnej, z terminem gotowości +3 dni. Pociąg ten podczas mobilizacji otrzymał jednak zgodnie ze zmienionym planem, zamiast jednego z dotychczasowych wagonów uzbrojonych w armatę 75 mm, rezerwowy dwuosiowy wagon artyleryjski numer 430047 (poprzednio 248193), uzbrojony w haubicę 100 mm wz.14/19A.

W starszej literaturze powszechna była wersja, że pociąg nr 15 składał się tylko z dwóch poaustriackich wagonów z pojedynczymi działami 75 mm i wagonu szturmowego, jak na „oficjalnym” zdjęciu tytułowym z około 1937-38 roku. Istnienie wagonu z haubicą zostało opisane dopiero w mało znanym artykule J. Magnuskiego z 1989 roku[6], a następnie potwierdzone przez nowo ujawnione niemieckie fotografie. Informacje o istnieniu wagonu z haubicą oraz jego pierwsze zdjęcia zostały prawdopodobnie po raz pierwszy opublikowane dla szerszego kręgu odbiorców na naszej stronie, w 2004 roku (uprzednio pojawiły się na portalu aukcyjnym i forum magazynu Odkrywca). Nie było przy tym początkowo jasne, czy pociąg otrzymał wagon z haubicą obok obu oryginalnych wagonów artyleryjskich (jak w artykule J. Magnuskiego), czy zamiast jednego z nich. Najnowsze publikacje jednak wskazują, że oryginalny wagon austriacki 153 650 (ex 141 455), został odstawiony w latach 30., a jego los jest nieznany[10]. Być może został we wrześniu 1939 włączony do pociągu ewakuacyjnego 1. Dywizjonu, który miał jeden dwuosiowy wagon, ale bez amunicji (pociąg ten został porzucony koło Siedlec 12 września 1939). Etat pociągu pancernego przewidywał zresztą dwa wagony artyleryjskie, a na zdjęciach z 1939 roku widoczny jest tylko jeden z oryginalnych wagonów.

Pociągi 1. dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Użycie bojowe w 1939:

Pociąg pancerny nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin
Pociąg nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin. Widoczny nowy wagon uzbrojony w haubicę, lokomotywa i wagon z armatą.
[poniżej - zbiory Artura Przęczka]
Pociąg pancerny nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin

Dowódcą pociągu pancernego nr 15 był kpt. Kazimierz Kubaszewski, jego zastępcą – por. Germiński. Pociąg był początkowo w odwodzie Naczelnego Wodza. 4 września 1939 ukończył mobilizację w Legionowie i oddany został do dyspozycji Armii „Modlin”. Następnego dnia pociąg wszedł do akcji i, wespół z pociągiem nr 13, okazał się bardzo użyteczny, prowadząc rozpoznanie i dostarczając do sztabu Armii meldunki o sytuacji wojsk. Miał operować na linii Nasielsk – Ciechanów, lecz dotarł jedynie do Nasielska z powodu zniszczeń torów. Jedna z jego drezyn pancernych Tatra została rozbita tego dnia przez armaty ppanc na patrolu pod Nasielskiem.

Od 8 września pociąg nr 15 został podporządkowany dowództwu obrony twierdzy Modlin. Na skutek uszkodzenia mostu na Bugo-Narwi 9 września, pociąg pancerny został odcięty od swojej części gospodarczej, która odjechała do Legionowa, następnie do Warszawy. Kiedy rozpoczęło się oblężenie Modlina przez Niemców, od około 15 września pociąg był używany jako mobilna artyleria na terenie twierdzy, manewrując na kilkukilometrowym torze między Modlinem a Pomiechówkiem. Został przydzielony batalionowi 32 pułku 28 Dywizji Piechoty, broniącej rejonu Pomiechówka. Pociąg okazał się efektywny we wspieraniu ogniem polskich obrońców, ostrzeliwując wskazane cele i pomagając odpierać niemieckie ataki. 19 września odpierał atak na pozycje I batalionu 36 pułku piechoty i stoczył nawet nierozstrzygnięty pojedynek artyleryjski ze swoim niemieckim słabszym odpowiednikiem – pociągiem pancernym Panzerzug 7, działającym na odcinku Nasielsk – Pomiechówek[uwaga 3]. 22 września pociąg nr 15 skutecznie wspierał II batalion 36 pp w nocnym kontrataku koło Pomiechówka, który doprowadził do zlikwidowania włamania w polskie pozycje na prawym brzegu Wkry.

Podczas następnych dni pociąg nie był używany tak aktywnie, z powodu coraz dotkliwszego ostrzału niemieckiej artylerii i wyczerpywania się amunicji w twierdzy. W tym czasie rzadko opuszczał swoje stanowisko w wykopie kolejowym koło fortu „Ostrołęka”. Jego artyleria jednak nadal brała udział w odpieraniu ataków. 25 września na skutek ostrzału niemieckiego został zniszczony (spalony) wagon szturmowy i uszkodzona lokomotywa pancerna, którą następnie według literatury zastąpiono zwykłym parowozem[2] (zdjęcia zdobytego pociągu wskazują jednak, że parowóz pancerny, mimo śladów pożaru, wciąż znajdował się w składzie pociągu, który być może przetaczany był przez lokomotywę zewnętrzną?). Po kapitulacji twierdzy Modlin 29 września, załoga pociągu uszkodziła działa i przyrządy celownicze. Pociąg nr 15 był najdłużej walczącą jednostką tego typu we wrześniu 1939. Jego tabor nie był następnie używany przez Niemców, chociaż wcielili oni do służby podobne jednostki czechosłowackie.

Główne źródło: [2]

Po lewej: wieża oryginalnego wagonu z polską armatą 75 mm wz. 02/26 - widoczny wykusz z przodu.
Po prawej: pociąg w Modlinie, prawdopodobnie wkrótce po zdobyciu (węgiel w tendrze się pali - być może podpalony przez obrońców). Brak jest wagonu szturmowego. Platforma wydaje się innego typu, niż Pdks. Widoczny zdemontowany dolny pancerz tendra, z drzwiczkami inspekcyjnymi.
Po lewej: widok z kładki na wagon z haubicą. Widoczna wieżyczka km przeciwlotniczego, a dalej lokomotywa.
Po prawej: późniejsze zdjęcie, wykonane późną jesienią. Wagon z haubicą ze zdemontowanym uzbrojeniem, lokomotywa Ti3-5 i oryginalny wagon artyleryjski. Z tendra częściowo zdjęto pancerz. Na dalszym planie zwykłe lokomotywy (pierwsza prawdopodobnie Ty23) – brak ich jest na zdjęciu powyżej.
Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Skład pociągu pancernego nr 15 w 1939 roku:

Rysunek na podstawie fotografii z II połowy lat 30. – [5]. W 1939 roku pociąg miał inny wagon z haubicą
Pociąg 'Śmierć'
platforma wagon artyleryjski wagon szturmowy lokomotywa pancerna wagon artyleryjskiplatforma

Pociąg pancerny, rozumiany jako jednostka organizacyjna wojska, składał się z części pancernej, składu gospodarczego i plutonu drezyn pancernych, chociaż potocznie przez „pociąg pancerny” rozumie się jedynie jego część pancerną. Część pancerna oraz pluton drezyn pancernych stanowiły część bojową pociągu i tylko one brały udział w walce.

Lokomotywa Ti3-5 zdobyta w Modlinie [zbiory A. Przęczka]

Długość całej części pancernej pociągu (z platformami i oryginalnymi austro-węgierskimi wagonami) wynosiła ok. 69 m, masa składu - 215 t [5]. Z nowym wagonem artyleryjskim wartości te były nieco większe. Ponieważ pociąg nr 15 był lekkim pociągiem pancernym, z wagonami jednowieżowymi, załoga części pancernej liczyła prawdopodobnie jedynie około 80 ludzi, a załoga całego pociągu pancernego prawdopodobnie około 155. Od około 1936 roku części bojowe polskich pociągów malowane były w standardowy trójkolorowy kamuflaż polskich pojazdów bojowych, z nieregularnymi poziomymi plamami ciemnozielonymi i ciemnobrązowymi na podłożu piaskowoszarym. Wcześniej, od wczesnych lat 30. – używano trójkolorowego kamuflażu z nieznanymi dokładnie kolorami (być może ciemnożółty, oliwkowozielony i jasny szaroniebieski, jak w pojazdach pancernych), rozdzielonymi czarnymi liniami o ostrym przebiegu. Nie są znane jednak zdjęcia wagonów tego pociągu w takim kamuflażu. Wcześniej, w latach 20. tabor był zapewne malowany na jednolity kolor, być może zielony lub szary.


Lokomotywa:

Standardowym typem lokomotywy polskich pociągów pancernych w 1939 roku był parowóz pancerny serii Ti3 (dawna seria pruska G53, budowana w latach 1903-06), wyposażony w pełne opancerzenie w Polsce, według zaakceptowanego w 1926 roku wzoru. Pociąg „Śmierć”, późniejszy nr 15, używał od wczesnych lat 30. lokomotywy numer Ti3-5 (dawna G53-4025 Danzig), zbudowanej w 1904 przez Hanomag, nr fabryczny 4118. Lokomotywa posiadała typowy trzyosiowy tender serii 12C1 o nieznanym numerze.

W lokomotywie pancernej nad tendrem znajdowała się standardowa dla polskich pociągów wieża dowódcy z niską wieżyczką obserwacyjną. Dowódca mógł kierować manewrami i ogniem pociągu przy pomocy telefonu, sygnałów dźwiękowych (klaksonu) i optycznych (3 kolorowe lampki w wagonach). Łączność z drezynami zapewniała radiostacja krótkofalowa RKB/C z anteną nad tendrem (więcej na stronie o Ti3).


Wagony artyleryjskie (armatnie):

Wagon 153650 z polskimi modyfikacjami w latach 30. [1,4,9]
Wieża wagonu zdobytego przez Niemców w Modlinie [9]

Pociąg pancerny „Śmierć” według etatu przedwojennego miał dwa zdobyczne austro-węgierskie dwuosiowe wagony artyleryjskie, budowane w okresie I wojny światowej w warsztatach kolejowych MAV i fabryce MAVAG w Budapeszcie. Stanowiły one standardowy typ austro-węgierskich wagonów artyleryjskich, chociaż ogółem zbudowano ich tylko pięć. Zdobyte wagony nosiły oryginalne numery 141 164 i 141 455 (ten ostatni później w Polsce zmieniony na 153650). Wagon 141 164 był w służbie austro-węgierskiej używany w PZ VIII, a 141 455 w tym samym pociągu, a następnie w PZ III. W Polsce były używane pierwotnie w pociągach „Śmiały” (141 164) i „Piłsudczyk” (141 455), a następnie oba w „Zagończyku”. Wagony te zostały pod koniec lat 20. zmodernizowane w Polsce.

Uzbrojenie każdego wagonu stanowiła jedna armata polowa w wieży obrotowej na końcu wagonu. Kąt obrotu wieży wynosił ok. 240°. Wieża była zabudowana wokół centralnej podstawy armaty i miała klinowo zbiegające się boczne ściany oraz zaokrągloną tylną ścianę z włazem centralnym; jeździła ona na rolkach w niskiej barbecie. Na początku służby wagony uzbrojone były w austriackie armaty morskie 7 cm SFK L/30 (kaliber 66 mm), zastąpione w 1920 roku przez austriackie armaty polowe 8 cm M.5/8 L/30 (kaliber 76,5 mm). Jeszcze przed 1925 rokiem zamieniono na bardziej typowe rosyjskie armaty polowe 76,2 mm wz. 02 (3-calowe). W końcu na przełomie lat 20. i 30. armaty zamieniono na 75 mm wz. 02/26 (przekalibrowane rosyjskie, przystosowane do typowej amunicji używanej w Polsce). Wkrótce po przezbrojeniu w działa 76,2 mm dodany został wykusz wydłużający przód wieży (istnieje fotografia z tą armatą jeszcze bez wykuszu).

Dalsze uzbrojenie po modernizacji stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe chłodzone wodą 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w drzwiach bocznych, w standardowych jarzmach bębnowych. Po częściowym otwarciu drzwi, tworzyły one wykusz, umożliwiający flankujący ostrzał karabinu maszynowego w kierunku końców pociągu (zdjęcie). Było to polskie ulepszenie oryginalnych wagonów – duże jednoskrzydłowe drzwi boczne zamontowano w nich w miejscu wgłębionych płyt z prostymi strzelnicami karabinów maszynowych Maxim lub Schwarzlose. Początkowo wagony posiadały drzwi jedynie w ścianie tylnej wagonu, przeciwległej do wieży. Także pod koniec lat 20. wagony wyposażono w trzeci przeciwlotniczy km 7,92 mm wz. 08, w cylindrycznej wieżyczce, na miejscu dawnej wysokiej nadbudówki ze strzelającym do przodu km-em i wieżyczką obserwacyjną. Maksymalny kąt podniesienia km plot wynosił 90°. Zapas amunicji wynosił 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). W wagonie przewożono prawdopodobnie 120 nabojów scalonych do armaty (jak w innych pociągach).

Wagon z haubicą nr 248193 w pierwotnej postaci, w pociągu „Piłsudczyk” w 1920-21.
Polski pociąg pancerny nr 15 w Modlinie
Wagon artyleryjski z haubicą pociągu nr 15, po zdobyciu przez Niemców na dworcu w Modlinie. [zbiory Artura Przeczka]

- rysunek oryginalnego wagonu (z pociągu „Śmiały”)[3]
- rysunek zmodernizowanego wagonu [4]

Wagony były opancerzone nie płytami pancernymi, lecz zwykłymi płytami stalowymi grubości 12 mm. Ponieważ okazało się, że tak opancerzone wagony są wrażliwe na ostrzał rosyjskich karabinów maszynowych, jeszcze na początku I wojny światowej zwiększono ich osłonę dodając 40 mm warstwę z dębowych desek i 9 mm płytę stalową od wewnątrz, co okazało się wystarczającą osłoną przeciw pociskom karabinowym i odłamkom[3].

Długość wagonu z buforami wynosiła, według oryginalnych planów 753,6 cm[11] (publikacje podawały 755 cm[1] lub 790 cm[3]); rozstaw osi – 360 cm; masa – ok. 21 t. Załoga wagonu – ok. 12-15 ludzi.

Wagon artyleryjski (haubiczny):

Podczas mobilizacji w 1939 roku, w celu wzmocnienia siły ognia, w miejsce wagonu 153650, pociąg pancerny nr 15 został wyposażony w wagon artyleryjski numer 430047 (poprzedni numer 248193), uzbrojony w haubicę 100 mm. Był on dwuosiowy, zbudowany latem 1920 we Lwowie według projektu KBPP (Kierownictwa Budowy Pociągów Pancernych) Lwów[6], lecz następnie całkowicie przebudowany. Zachował układ z wieżą na jednym końcu, ale zmieniono kształt wieży i nadbudówki, która została znacznie obniżona i otrzymała zaokrąglony profil dachu. W latach 1920-21 w oryginalnej formie używany był w pociągu „Piłsudczyk”; w latach trzydziestych pozostawał w rezerwie. Prawdopodobnie zbudowany był na podwoziu niemieckiej węglarki serii Omku (lub Ommku) o rozstawie osi 450 cm i długości ramy 860 cm[10].

Uzbrojenie wagonu stanowiła jedna haubica 100 mm wz. 14/19A w cylindrycznej obrotowej wieży osadzonej na barbecie na jednym z końców wagonu. Kąt obrotu wieży wynosił 360°. Pierwotnie uzbrojenie wagonu stanowiła rosyjska haubica 122 mm wz. 09. Pozostałe uzbrojenie stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w standardowych cylindrycznych jarzmach w burtach wagonu oraz trzeci przeciwlotniczy km 7,92 mm wz. 08 w typowej wieżyczce na dachu przedziału bojowego. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie tyle samo, co w standardowych wagonach. Brak jest danych co do opancerzenia – prawdopodobnie jego grubość wynosiła do kilkunastu mm, być może wykonane było z podwójnej warstwy stalowej blachy kotłowej.


Wagon szturmowy:

Wagon szturmowy pociągu pancernego 'Śmierć'
Wagon szturmowy 390243 pociągu „Śmierć” z polskimi modyfikacjami pod koniec lat 30. [1,4]

Wagon szturmowy był przeznaczony dla transportu plutonu szturmowego (wypadowego). Pociąg nr 15, wcześniej „Śmierć”, miał oryginalny austro-węgierski wagon piechoty numer S 150 060, przebudowany w Polsce w latach trzydziestych i przenumerowany na 390243. Austro-węgierskie wagony piechoty istniały w trzech odmianach; wagon tej odmiany (Typ 2 według W. Sawodnego) miał pierwotnie zbiornik na wodę do parowozu umieszczony centralnie wewnątrz i zasobnik na węgiel pod ramą, oraz niesymetrycznie umieszczoną kopułkę obserwacyjną na dachu, usunięte w polskiej służbie (zob. zdjęcie na górze strony). Podczas modernizacji dwie wgłębione boczne kazamaty dla karabinów maszynowych po każdej ze stron zostały zastąpione płaskimi płytami pancernymi ze standardowymi bębnowymi jarzmami polskich km-ów, ponadto w ścianach bocznych przy jednym z końców wagonu wycięto małe dwuskrzydłowe drzwi, symetrycznie po obu stronach. Pierwotnie wagon posiadał jedynie drzwi w ścianach szczytowych: z jednej strony jednoskrzydłowe, z drugiej dwuskrzydłowe. W odróżnieniu od drugiego wagonu tego typu (w składzie pociągu nr 51 „Pierwszy Marszałek”), nie zastosowano drzwi z wykuszami dla km-ów, oraz zlikwidowano wieżyczkę obserwacyjną. Wagon ten był najpierw używany w austro-węgierskim pociągu PZ.I, następnie PZ.VIII, w latach 1918-1921 w pociągu „Śmiały” i następnie do 1929 w „Zagończyku”.

Wagon był uzbrojony w 4 karabiny maszynowe 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w jarzmach bębnowych w ścianach bocznych. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). Wagon miał ponadto od początku liczne zakrywane strzelnice dla karabinów. W wagonie typu 2 po każdej stronie umieszczone było po 9 strzelnic w zaokrąglonym dachu, z tego dwie środkowe były wyżej (nad pierwotnym zbiornikiem wodnym). Dalsze dwie strzelnice były w ścianach bocznych na zewnątrz od kazamat (jedną zlikwidowano, gdy wycięto drzwi). Strzelnice były również w ścianach szczytowych. Opancerzenie było takie, jak wagonów artyleryjskich. Pluton szturmowy składał się z 32 ludzi (1 oficer, 7 podoficerów i 24 strzelców, z dwoma rkm). Całkowita obsada wagonu wynosiła około 40 ludzi (dodatkowo radiotelegrafiści i sanitariusze).

Na przełomie lat 20. i 30. wagon szturmowy wyposażony został w radiostację dalekiego zasięgu RKD/P (zasięg do 100km), generator elektryczny i baterię akumulatorów. Radiostacja umieszczona była w osobnej izolowanej kabinie radiowej pośrodku wagonu. Na dachu wagon otrzymał antenę, rozpiętą na dwóch rzędach po pięć masztów, ze wspornikami (inaczej niż w podobnym wagonie pociągu nr 51 „Marszałek”, który miał trzy rzędy masztów). Oprócz drzwi w ścianach, wagon prawdopodobnie posiadał włazy w dnie.

Długość tego rodzaju wagonów wynosiła z buforami, według oryginalnych planów 785 cm (lub 753,6 cm na innym mniej szczegółowym planie, a według publikacji 757 cm[1] lub 790 cm[3]), rozstaw osi - 360 cm, wysokość do dachu 321,1 cm[11].

- rysunek zmodernizowanego wagonu ([4])

Po lewej: widoczna uszkodzona budka maszynisty lokomotywy Ti3-5, ze śladami pożaru.
Po prawej: wagony artyleryjskie i spalony wagon szturmowy, z uszkodzonymi kołami pociągu nr 15 w Modlinie, zima 1939/40.

Platformy:

Na obu końcach składu pancernego znajdowały się dwie platformy bojowe. Ich podstawową funkcją było przewożenie narzędzi i materiałów saperskich służących głównie do naprawy toru (szyn i podkładów, materiałów wybuchowych itp.). Drugą zasadniczą funkcją była ochrona składu pancernego przed minami lub wykolejeniem (platformy kontrolne). Można było na nich przewozić także np. rowery i motocykle (część sprzętu była przewożona na platformach składu gospodarczego). Na platformie w zwykłym marszu znajdował się obserwator, dysponujący zaworem hamulca zespolonego.

Używano dwuosiowych platform serii Pdkz typu C VIII, określanych też jako seria Pdks (przystosowana do przewozu szyn). Masa własna wynosiła ok. 10 t, nośność – 17,5 t, długość ramy – 13 m, długość z buforami – 14,4 m, rozstaw osi – 8 m. Część platform była specjalnie zmodyfikowana dla pociągów pancernych – wyposażona w trzy skrzynie na narzędzia pod ostoją (na całą szerokość) i 22 schowki boczne na drobne materiały w ostoi. Platformy takie były wyposażone w tylko jedną ścianę szczytową i 12 krótkich kłonic stalowych. Pociąg nr 13 posiadał jedną platformę zmodyfikowaną, a drugą standardową, z długimi kłonicami, dostarczoną przez PKP podczas mobilizacji, prawdopodobnie również serii Pdks[10]. Na zdjęciach jednak nie widać zmodyfikowanej platformy, a być może krótszą platformę.


Drezyna Tatra pociągu nr 15 zniszczona 5.9.1939 r. pod Nasielskiem.

Pluton drezyn pancernych:

Każdy polski pociąg pancerny miał przydzielony pluton drezyn pancernych, służących do rozpoznania. Pociąg nr 15 miał niestandardowy pluton, składający się jedynie z dwóch starszych drezyn pancernych Tatra.


Skład gospodarczy:

Oprócz części bojowej, w skład pociągu pancernego rozumianego jako jednostka organizacyjna wojska, wchodził również skład gospodarczy, zabezpieczający działania części bojowej pod względem socjalno-logistycznym. Skład ten nie uczestniczył w wykonywaniu zadań bojowych, lecz towarzyszył części bojowej w działaniach operacyjnych. Powinien był pozostawać w łączności z częścią bojową, zapewniając zaopatrzenie, zaplecze socjalne, medyczne, warsztatowe itp. Skład ten obsługiwany był przez pluton techniczno-gospodarczy, złożony z drużyn: technicznej, warsztatowej i gospodarczej (1 oficer, 21 podoficerów, 26 strzelców)[2]. Długość składu gospodarczego pociągu pancernego wynosiła około 250 m.

Składał się on z: nieopancerzonej lokomotywy, wagonów mieszkalnych dla oficerów (2), podoficerów (2) i żołnierzy (8), wagonów amunicyjnych (2), magazynu materiałów pędnych, magazynu technicznego, umundurowania i broni, wagonu warsztatowego, cysterny na wodę, węglarki, wagonów: kuchni, kancelarii, izby chorych i platform (5) – razem ok. 27 wagonów[2]. Według innych źródeł były tylko 3 platformy, lecz także pozaetatowy wagon - magazyn prowiantu, zdarzał się także wagon wartownia[3]. Wagony dla oficerów były trzyosiowymi wagonami pasażerskimi serii Dy, pozostałe wagony były adaptowanymi krytymi wagonami towarowymi serii Kd.

Skład gospodarczy powinien mieć etatowo na wyposażeniu (według J. Magnuskiego) dwie ciężarówki półgąsienicowe wz.34, jeden samochód półciężarowy i cztery ciężkie motocykle z wózkiem bocznym CWS M-111 – przewożone na 3 platformach, lecz faktyczny skład pojazdów zapewne zazwyczaj się różnił i mógł obejmować np. samochody osobowe Polski FIAT 508/III w odmianie Łazik lub pick-up i ciężarówki 2,5-tonowe Polski FIAT 621L. Ciężarówki wz. 34 należały do patrolu naprawczego i powinny być wyposażone w rolki do jazdy po szynach, lecz pojazdy te wydają się stosunkowo nieliczne i wątpliwe, żeby pociąg nr 15, mobilizowany w dalszej kolejności, je posiadał.

Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15



Mile widziane poprawki, uzupełnienia i zdjęcia – możecie pisać

Nasze podziękowania dla Jarkko Vihavainena, J. S. Prajznera, Artura Przeczka i Krzysztofa Margasińskiego.



Uwagi:

  1. Data zdobycia 1 listopada 1918 m.in. wg [3, 12]. W niektórych publikacjach spotyka się datę 28 października 1918.
  2. Wagon piechoty 140 866 (z centralną wieżą obserwacyjną) został przydzielony do PP.1 „Piłsudczyk”, a wagon S150 060 do PP.2 „Śmiały”. Według niemieckich publikacji (W. Sawodny), Polacy mieli zdobyć wówczas także trzeci wagon piechoty, prawdopodobnie S148 066, lecz jego losy nie są znane i nie wiadomo, czy został wówczas zdobyty. Według tych publikacji, został on złomowany, lecz jest to mało prawdopodobne, zważywszy na polskie potrzeby w zakresie taboru pancernego w tym okresie. Podawane w starszych publikacjach oznaczenie pociągu: „typ V” jest błędne i nie mające pokrycia w oznaczeniach austro-węgierskich (nazwiązujące zapewne do pociągu PZ.V, który jako pierwszy wprowadził typowe wagony artyleryjskie).
  3. Panzerzug 7 mógł walczyć 19 września z PP nr 15 pod Modlinem, gdyż brak jest wiarygodnych źródeł potwierdzających jego uszkodzenie podczas próby ataku 1 września 1939 na most w Tczewie – którego nie zdołał sforsować przed jego wysadzeniem w powierze.

Źródła:
1. Janusz Magnuski: Pociąg pancerny "Danuta", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972
2. Rajmund Szubański: Polska broń pancerna 1939; Warszawa 1989
3. Janusz Magnuski: Pociąg pancerny „Śmiały” w trzech wojnach, Warszawa: Pelta 1996
4. Paul Malmassari: Les Trains Blindes 1826 - 1989; Editions Heimdal, 1989
5. Tadeusz Jurga: Regularne jednostki Wojska Polskiego w 1939 r. Organizacja, działania bojowe...; Warszawa 1975
6. Janusz Magnuski: 50 lat września - Broń pancerna, "Wojskowy Przegląd Techniczny" nr 9/1989.
7. [praca zbiorowa]: Pociągi pancerne 1918-1943, Białystok 1999
8. Marian Żebrowski: Zarys historii polskiej broni pancernej, Londyn 1971
9. Adam Jońca: Pociągi z Legionowa, "Do Broni!" numer specjalny 2/2009
10. Adam Jońca: Pociągi pancerne z Legionowa, Wielki Leksykon Uzbrojenia Wrzesień 1939 tom 24, Warszawa: Edipresse Polska 2013
11. Paul Malmassari: Armoured Trains: An Illustrated Encyclopedia 1825-2016; 2016
12. Wolfgang Sawodny: Die Panzerzüge Österreich-Ungarns und ihr Verbleib; "Eisenbahn" 2/92, 4/92


Główne aktualizacje:

Od czasu powstania w 2002 roku strona ta podlegała znacznym przeobrażeniom, dzięki odnalezieniu i opisaniu w 2004 roku fotografii nieznanego do tamtej pory wagonu z haubicą, opisaniu historii pociągu w latach 20. na podstawie badań Krzysztofa Margasińskiego (2012) oraz ustaleniu zmian składu w najnowszej doskonałej publikacji Adama Jońcy z 2013 roku (zmiana w 2019).


[ Strona główna PIBWL ] [ Polska broń pancerna / pociągi pancerne ] [ Artyleria ] [ Steel Panthers ]

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych. Zdjęcia wykonane są w większości przez polskie władze wojskowe lub nieustalonych niemieckich żołnierzy.

Prawa do tekstu zastrzeżone - copyright © Michał Derela, 2002-2020