Polska broń pancerna [ Strona główna PIBWL ]   [ Polska broń pancerna » pociągi pancerne » nr 15 ]   [ Artyleria ]   [ Steel Panthers ]   [ ostatnie zmiany ]   [ Linki ] English version
English
  © Michał Derela, 2002-2019 Aktualizacja: 15. 1. 2019

Polski pociąg pancerny nr 15 („Śmierć”)


Emblemat pociągu 'Śmierć' w 1920Emblemat na jednym z wagonów pociągu w latach 1920-21.

Wczesna historiaUżycie bojowe w 1939Skład pociągu

W listopadzie 1918 Wielka Wojna raptownie dobiegała końca, podczas gdy imperium i armia austro-węgierska ulegały rozkładowi. Nowo tworzone władze polskie odzyskiwały kontrolę nad polskim terytorium i zdobywały broń od byłych okupantów. Jednym z najbardziej wartościowych nabytków był cały austro-węgierski pociąg pancerny zdobyty na stacji Kraków-Prokocim. W ten sposób, jego wagony pancerne służyły następnie podczas wojny polsko-ukraińskiej, polsko-radzieckiej i obu wojen światowych. Początkowo rozdzielone między dwie jednostki, ostatecznie znalazły się razem w składzie pociągu będącego bohaterem artykułu – aczkolwiek wbrew utrwalonej wersji, tylko jeden wyruszył z nim na wojnę we wrześniu 1939.


Wczesna historia:

Historia taboru pancernego:

Pociąg pancerny 'Śmiały' w 1920.
P.P.2 "Śmiały" w 1920 r. – widoczny poaustriacki wagon artyleryjski (uzbrojony tu w działo 8 cm) i wagon piechoty, później użyte po modernizacjach w pociągu "Śmierć". [3]

Armia austro-węgierska używała w czasie I wojny światowej co najmniej 12 pociągów pancernych. Większość z nich zestawiona była ze standaryzowanego taboru pancernego, lecz ich szczegółowy skład różnił się, a obok pociągów z dwoma wagonami artyleryjskimi i wagonem piechoty, ciągniętych przez dwie lokomotywy, istniały także pociągi z jednym wagonem artyleryjskim lub z samymi wagonami piechoty. Jeden z silniejszych pociągów austro-węgierskich został zdobyty 1 listopada 1918[uwaga 1] na stacji Kraków-Prokocim przez oddział Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Składał się on z dwóch lokomotyw pancernych serii 377, dwóch wagonów artyleryjskich i dwóch (lub trzech) wagonów piechoty z karabinami maszynowymi[uwaga 2]. Przez dłuższy czas istniały jednak wątpliwości w polskiej literaturze, jaki to był pociąg. Podawane w starszych publikacjach oznaczenie pociągu: "typ V" jest zupełnie błędne i nie mające pokrycia w oznaczeniach austro-węgierskich. Według nowszych prac W. Sawodnego i J. Magnuskiego[3] był to skład mieszany z pociągów k.u.k. Panzerzug nr III i nr VIII (PZ.III i PZ.VIII), w ich późnych składach, które obejmowały także wagony piechoty z oryginalnych składów PZ.I i PZ.IV. Niektóre źródła twierdzą, że zdobyty został skład 3. Dywizjonu Pociągów Pancernych. 3 listopada 1918 pociąg został obsadzony polską załogą i wkrótce podzielony na dwie jednostki: "Piłsudczyk" (P.P.1) i "Śmiały" (P.P.2), będące pierwszymi regularnymi pociągami pancernymi Wojska Polskiego, jeszcze przed oficjalnie przyjmowaną datą odzyskania niepodległości. Oba pociągi otrzymały po jednej lokomotywie, wagonie artyleryjskim i wagonie karabinów maszynowych, a następnie zostały doposażone w dalsze improwizowane wagony opancerzone polskiej konstrukcji.

Oba pociągi, "Śmiały" i "Piłsudczyk" walczyły w obronie Przemyśla i Lwowa przed Ukraińcami, dalszych działaniach wojny polsko-ukraińskiej oraz w wojnie polsko-radzieckiej 1919-20 (ich historia będzie przedmiotem osobnej strony). W 1921 oba pociągi otrzymały nowe wagony artyleryjskie polskiej konstrukcji (typu III). Stary wagon artyleryjski i wagon szturmowy (piechoty) austro-węgierskiej konstrukcji ze "Śmiałego" oraz wagon artyleryjski z "Piłsudczyka" zostały przekazane do pociągu "Zagończyk", który został rozwiązany w 1929 roku. Ostatecznie, od 1930 roku oba dawne austro-węgierskie wagony artyleryjskie i wagon szturmowy znalazły się w pociągu pancernym "Śmierć". Drugi wagon szturmowy trafił do pociągu "Stefan Czarniecki", a ostatecznie "Pierwszy Marszałek".

Budowa i użycie w 1920 roku pociągu "Śmierć"

Rozdział powstał z pomocą Krzysztofa Margasińskiego

Oryginalny pociąg "Śmierć" został sformowany w sierpniu 1920 r. przez Kierownictwo Budowy Pociągów Pancernych w Krakowie, na polecenie Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego z lipca 1920 r. dotyczące pośpiesznej budowy dwóch nowych pociągów w celu zastąpienia jednostek utraconych na froncie wojny polsko-radzieckiej (drugim z nich był "Bartosz Głowacki"). Armia Czerwona w tym czasie prowadziła ofensywę, zbliżając się do Lwowa i Warszawy. Tabor pancerny został zbudowany w Zakładach Zieleniewskiego w Krakowie. Pociąg budowany był pod nazwą "Śmierć komunie" – w duchu nazw radzieckich pociągów w rodzaju "Smiert' Direktorii" (śmierć Dyrektoriatowi) czy "Smiert' parazitam" (śmierć pasożytom) – jednakże NDWP zatwierdziło tylko nazwę "Śmierć" i nadało pociągowi numer 23 (P.P.23 - Pociąg pancerny nr 23). Dowódcą został por. Henryk Amrogowicz, a większość załogi pochodziła z rozbitego szerokotorowego pociągu pancernego P.P.5 "Piłsudczyk-szeroki".

Pociąg pancerny Śmierć w 1920 na stacji Grzegórzki  [archiwum M. Żurawskiej]
"Śmierć" podczas ceremonii poświęcenia 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki – widoczny od lewej fragment wagonu drewnianego, stalowy wagon z charakterystycznie ściętymi narożnikami na jednym końcu oraz parowóz serii 73. [arch. rodzinne M. Żurawskiej]

Z uwagi na sytuację militarną, nie w pełni wykończony pociąg został uroczyście oddany 18 sierpnia 1920 r. na stacji Grzegórzki w Krakowie, po czym skierowany na front w rejon Łowicz – Nieszawa, przydzielony do 5. Armii. Wobec zakończenia bitwy warszawskiej i odwrotu radzieckiego, pełnił służbę patrolową, po czym przejechał do Lublina, w skład 3. Armii Frontu Środkowego. Wyróżnił się w walkach przeciwko 1. Armii Konnej Budionnego w rejonie Zamościa[7]. Pod koniec września został skierowany w rejon Brześcia Litewskiego i dyżurował przy moście kolejowym przez rzekę Muchawiec (wspólnie z P.P.16 "Mściciel"). Następnie został skierowany na Wileńszczyznę. Uczestniczył w operacji zajęcia Wilna i utworzeniu marionetkowego państwa Litwa Środkowa, pod pozorem "buntu" gen. L. Żeligowskiego [Wikipedia]. Przejściowo otrzymał w związku z tym związaną z Litwą nazwę "Pogoń", po czym powrócił do swojej pierwotnej nazwy.

Początkowo pociąg składał się głównie z improwizowanych, prowizorycznie opancerzonych krytych wagonów drewnianych, chronionych zapewne warstwą betonu i przynajmniej jednego wagonu opancerzonego płytami stalowymi. Skład obejmował 1 wagon artyleryjski z fortecznym działem austriackim kalibru 8 cm, 2 wagony szturmowe z karabinami maszynowymi, wagon z reflektorem, 2 wagony amunicyjne i 2 platformy. Działo prawdopodobnie umieszczone było w stanowisku tylko do ognia czołowego (tzw. działo "kazamatowe"). Uzbrojenie, oprócz działa, stanowiło 10 rosyjskich ciężkich karabinów maszynowych Maxim 7,62 mm i 2 amerykańskie ckm Colt 7,62 mm [Wikipedia] oraz 130 karabinów. Dopiero w październiku pociąg otrzymał drugi, nieznany bliżej wagon artyleryjski. Jak wynika ze zdjęcia, pierwotnie pociąg miał parowóz pancerny serii 73 z mniej typowym pełnym opancerzeniem, bez budki dowódcy (prawdopodobnie 73.157, zbudowany pierwotnie w Krakowie dla pociągu "Orzeł Biały"). Już 1 września 1920 r. lub przed tą datą został on jednak wymieniony na parowóz pancerny serii G51, numer 4018.

Okres międzywojenny

Wczesna lokomotywa serii G5.1 pociągu 'Śmierć'
"Śmierć" na początku lat 20., z lokomotywą serii G51, nr 4018, opancerzoną w KBPP w Warszawie, w ciekawym plamiastym kamuflażu. [zbiory M. Sosenki]

Po wojnie, w czerwcu 1921 roku pociąg "Śmierć" został zakwalifikowany do dalszej służby, wśród 12 pozostawionych w służbie pociągów, z nowym numerem 4 (P.P.4)[10]. Dowódcą był w tym okresie por. Czesław Kowalski[8]. Improwizowany tabor pancerny uległ w związku z tym wymianie na inny, o większej wartości bojowej. Należy zaznaczyć, że polskie pociągi pancerne przechodziły w latach 20. kilkakrotne reorganizacje, zmiany składu, przebudowy i przenumerowania taboru, których szczegóły nie są do końca ustalone. Zimą 1923/24 roku, w związku z przejściem wojska na stopę pokojową, pozostające w służbie pociągi pancerne zostały zdemobilizowane i zakonserwowane, pomiędzy nimi był także "Śmierć". Na wypadek mobilizacji, miał utworzyć wraz z pociągiem "Paderewski" II dywizjon pociągów, stacjonujący w Jabłonnie. Według najnowszych ustaleń A. Jońcy[10], miał wówczas w składzie parowóz Ti1-26 (ex G51-4018), czteroosiowy wagon artyleryjski 699053 z armatą rosyjską 76 mm i haubicą 122 mm (później w składzie "Generała Sosnkowskiego"), dwuosiowy wagon artyleryjski 398624 z armatą rosyjską 76 mm (tzw. "mały") i wagon szturmowy 425627. W 1928 roku pociag przydzielono do nowo sformowanego 1. Dywizjonu Pociągów Pancernych w Legionowie. Zapewne pozostał w rezerwie aż do mobilizacji w 1939 roku.

Podczas ostatniej reorganizacji polskich pociągów i zmniejszenia ich liczby do 10, zimą 1929/30 roku ustalono nowy skład pociągu z wagonów pochodzenia austro-węgierskiego: dwóch artyleryjskich (141164 i 141455) i jednego szturmowego (390243), do tej pory wchodzących w skład "Zagończyka"[10]. Należy jednak wspomnieć, że w odróżnieniu od innych polskich pociągów, skład taboru "Śmierci" uległ jeszcze po tej dacie korekcie. Na początku lat trzydziestych pociąg i jego wagony przeszły modernizację, podobnie, jak inne polskie pociągi. Lokomotywę wymieniono na standardowy typ Ti3 (G53). Wagony zostały poddane przebudowie, przy tym ich uzbrojenie wymieniono na typowe (armaty 75mm wz.02/26, km-y wz.08) oraz dodano przeciwlotnicze karabiny maszynowe. Pociąg otrzymał również wyposażenie radiowe i łączności i w drugiej połowie lat 30., standardowy kamuflaż.

Podczas mobilizacji w sierpniu-wrześniu 1939 roku, 1. Dywizjon zmobilizował pięć pociągów pancernych, pomiędzy nimi lekki pociąg pancerny nr 15 utworzony ze składu dawnego pociągu nr 4 "Śmierć" (nazwy oficjalnie nie były już używane). Pociąg ten podczas mobilizacji otrzymał jednak, zamiast jednego z dotychczasowych wagonów, rezerwowy dwuosiowy wagon artyleryjski, uzbrojony w haubicę 100 mm wz.14/19A (według A. Jońcy, przydzielono go już w połowie lat 30., aczkolwiek cały pociąg znajdował się wówczas w rezerwie).

W starszej literaturze powszechna była wersja, że pociąg nr 15 składał się tylko z dwóch poaustriackich wagonów z pojedynczymi działami 75 mm i wagonu szturmowego. Istnienie wagonu z haubicą zostało opisane dopiero w mało znanym artykule J. Magnuskiego z 1989 roku[6], a następnie potwierdzone przez nowo ujawnione niemieckie fotografie. Informacje o istnieniu wagonu z haubicą oraz jego pierwsze zdjęcia zostały prawdopodobnie po raz pierwszy opublikowane dla szerszego kręgu odbiorców na naszej stronie, w 2004. Nie było przy tym początkowo jasne, czy pociąg otrzymał wagon z haubicą obok obu oryginalnych wagonów artyleryjskich (jak w artykule J. Magnuskiego), czy zamiast jednego z nich. Najnowsze publikacje jednak wskazują, że oryginalny wagon austriacki 153650 (ex 141455), został odstawiony w latach 30., a jego los jest nieznany (być może znalazł się we wrześniu 1939 w pociągu ewakuacyjnym 1. Dywizjonu, ale bez amunicji)[10]. Etat pociągu pancernego przewidywał zresztą dwa wagony artyleryjskie, a na zdjęciach z 1939 roku widoczny jest tylko jeden z oryginalnych wagonów.

Pociągi 1. dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Użycie bojowe w 1939:

Pociąg pancerny nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin
Pociąg nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin. Widoczny nowy wagon uzbrojony w haubicę.
[poniżej - zbiory Artura Przęczka]
Pociąg pancerny nr 15 zdobyty przez Niemców na stacji Modlin

Dowódcą pociągu pancernego nr 15 był kpt. Kazimierz Kubaszewski, jego zastępcą – por. Germiński. Pociąg był początkowo w odwodzie Naczelnego Wodza. 4 września 1939 ukończył mobilizację w Legionowie i oddany został do dyspozycji Armii "Modlin" (dyslokacja - mapka). Następnego dnia pociąg wszedł do akcji i, wespół z pociągiem nr 13, okazał się bardzo użyteczny, prowadząc rozpoznanie i dostarczając do sztabu Armii meldunki o sytuacji wojsk. Miał operować na linii Nasielsk – Ciechanów, lecz dotarł jedynie do Nasielska z powodu zniszczeń torów. Jedna z jego drezyn pancernych Tatra została rozbita tego dnia przez armaty ppanc na patrolu pod Nasielskiem.

Od 8 września pociąg nr 15 został podporządkowany dowództwu obrony twierdzy Modlin. Na skutek uszkodzenia mostu na Bugo-Narwi 9 września, pociąg pancerny został odcięty od swojej części gospodarczej, która odjechała do Legionowa, następnie do Warszawy. Kiedy rozpoczęło się oblężenie Modlina przez Niemców, od około 15 września pociąg był używany jako mobilna artyleria na terenie twierdzy, manewrując na kilkukilometrowym torze między Modlinem a Pomiechówkiem. Został przydzielony batalionowi 32 pułku 28 Dywizji Piechoty, broniącej rejonu Pomiechówka. Pociąg okazał się efektywny we wspieraniu ogniem polskich obrońców, ostrzeliwując wskazane cele i pomagając odpierać niemieckie ataki. 19 września odpierał atak na pozycje I batalionu 36 pułku piechoty i stoczył nawet nierozstrzygnięty pojedynek artyleryjski ze swoim niemieckim odpowiednikiem (w publikacjach wskazywany jest pociąg pancerny Panzerzug 7), działającym na odcinku Nasielsk-Pomiechówek. 22 września pociąg nr 15 skutecznie wspierał II batalion 36 pp w nocnym kontrataku koło Pomiechówka, który doprowadził do zlikwidowania włamania w polskie pozycje na prawym brzegu Wkry.

Podczas następnych dni pociąg nie był używany tak aktywnie, z powodu coraz dotkliwszego ostrzału niemieckiej artylerii i wyczerpywania się amunicji w twierdzy. W tym czasie rzadko opuszczał swoje stanowisko w wykopie kolejowym koło fortu "Ostrołęka". Jego artyleria jednak nadal brała udział w odpieraniu ataków. 25 września na skutek ostrzału niemieckiego został zniszczony (spalony) wagon szturmowy i uszkodzona lokomotywa pancerna, którą następnie zastąpiono zwykłym parowozem[2] (zdjęcia zdobytego pociągu sugerują, że parowóz pancerny - mimo śladów pożaru - wciąż znajdował się w składzie pociągu, który być może przetaczany był przez lokomotywę zewnętrzną?). Po kapitulacji twierdzy Modlin 29 września, załoga pociągu uszkodziła działa i przyrządy celownicze. Pociąg nr 15 był najdłużej walczącą jednostką tego typu we wrześniu 1939. Jego tabor nie był następnie używany przez Niemców, chociaż wcielili oni do służby podobne jednostki czechosłowackie.

Główne źródło: [2]

Po lewej: widok z kładki na wagon z haubicą. Widoczna wieżyczka km przeciwlotniczego, a dalej lokomotywa.
Po prawej: wagon z haubicą ze zdemontowanym uzbrojeniem, lokomotywa pancerna Ti3-5 i oryginalny wagon artyleryjski, zdobyte przez Niemców w Modlinie. Z tendra najwyraźniej częściowo zdjęto pancerz. Brak jest wagonu szturmowego. Na dalszym planie zdobyte zwykłe lokomotywy (pierwsza prawdopodobnie Ty23). [9]
Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15

Skład pociągu pancernego nr 15 w 1939 roku:

Rysunek na podstawie fotografii z II połowy lat 30. – [5]. W 1939 roku pociąg miał inny wagon z haubicą
Pociąg 'Śmierć'
platforma wagon artyleryjski wagon szturmowy lokomotywa pancerna wagon artyleryjskiplatforma

Pociąg pancerny, rozumiany jako jednostka organizacyjna wojska, składał się z części pancernej, składu gospodarczego i plutonu drezyn pancernych, chociaż potocznie przez "pociąg pancerny" rozumie się jedynie jego część pancerną. Część pancerna oraz pluton drezyn pancernych stanowiły część bojową pociągu i tylko one brały udział w walce, natomiast skład gospodarczy nie uczestniczył w zadaniach bojowych.

Lokomotywa Ti3-5 zdobyta w Modlinie [zbiory A. Przęczka]

Długość całej części pancernej pociągu (z platformami i prawdopodobnie oryginalnymi austro-węgierskimi wagonami) wynosiła 69 m, masa składu - 215 t [5]. Ponieważ pociąg nr 15 był lekkim pociągiem pancernym, załoga części pancernej liczyła prawdopodobnie jedynie około 80 ludzi, a załoga całego pociągu pancernego prawdopodobnie około 155. Od II połowy lat 30. pociąg malowany był w standardowy kamuflaż polskich pojazdów bojowych, z nieregularnymi poziomymi plamami ciemnozielonymi i ciemnobrązowymi na podłożu piaskowoszarym.


Lokomotywa:

Standardowym typem lokomotywy polskich pociągów pancernych od 1927 roku był parowóz pancerny serii Ti3 (dawna seria pruska G53, budowana w latach 1903-06), wyposażony w pełne opancerzenie w Polsce. Pociąg nr 15 używał lokomotywy numer Ti3-5 (dawna G53-4025 Danzig), zbudowanej w 1904 przez Hanomag, nr fabryczny 4118. Lokomotywa miała standardową wieżyczkę dowódcy nad tendrem i była wyposażona w radiostację RKB/C do łączności z drezynami (więcej na stronie Ti3).


Wagony artyleryjskie:

Wagon 153 650 z polskimi modyfikacjami w latach 30. [1,4,9]
Wieża wagonu zdobytego przez Niemców w Modlinie [9]

Pociąg pancerny nr 15 ("Śmierć") według etatu przedwojennego miał dwa dwuosiowe wagony artyleryjskie standardowego austro-węgierskiego typu, budowane w okresie I wojny światowej w warsztatach kolejowych MAV i fabryce MAVAG w Budapeszcie. Nosiły one oryginalne numery fabryczne 141164 i 141455 (ten ostatni później w Polsce zmieniony na 153650). Jak wskazano wyżej, były używane pierwotnie w pociągach "Śmiały" (141164) i "Piłsudczyk" (141455), a następnie oba w "Zagończyku". Wagony te zostały w latach trzydziestych zmodernizowane w Polsce.

Uzbrojenie każdego wagonu stanowiła jedna armata polowa 75 mm wz. 02/26 w wieży obrotowej na końcu wagonu. Na początku służby wagony uzbrojone były w austriackie armaty morskie 7 cm SFK L/30 (rzeczywisty kaliber 66 mm), zastąpione w 1920 roku przez austriackie armaty polowe 8 cm M.5/8 L/30 (rzeczywisty kaliber 76,5 mm). Zmiana armat na 75 mm wymagała dodania wykuszu z przodu wieży. Kąt obrotu wieży wynosił ok. 240°. Pozostałe uzbrojenie po modernizacji stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe chłodzone wodą 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w drzwiach bocznych, w standardowych jarzmach cylindrycznych. Po częściowym otwarciu drzwi, tworzyły one wykusz, umożliwiający flankujący ostrzał karabinu maszynowego w kierunku końca pociągu (zdjęcie). Było to polskie ulepszenie oryginalnych wagonów – drzwi boczne zamontowano w nich w miejscu zwykłych wgłębionych kazamatowych strzelnic karabinów maszynowych 8 mm Schwarzlose. Początkowo wagony posiadały drzwi jedynie w ścianie tylnej wagonu, przeciwległej do wieży. Także w latach trzydziestych wagony wyposażono w przeciwlotniczy km 7,92 mm wz. 08, w cylindrycznej wieżyczce, na miejscu dawnej dużej nadbudówki ze strzelającym do przodu km-em i wieżyczką obserwacyjną. Maksymalny kąt podniesienia km plot wynosił 90°. Zapas amunicji wynosił 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). W wagonie przewożono prawdopodobnie 120 nabojów scalonych do armaty (jak w innych pociągach).

- rysunek oryginalnego wagonu (z pociągu "Śmiały")[3]
- rysunek zmodernizowanego wagonu [4]

Grubość pancerza wynosiła 8–12 mm. Według źródła [3], były one opancerzone nie płytami pancernymi, lecz zwykłymi płytami stalowymi grubości 12 mm. Ponieważ wkrótce okazało się, że tak opancerzone wagony w służbie austro-węgierskiej są wrażliwe na ostrzał rosyjskich karabinów maszynowych, zwiększono ich osłonę dodając 40 mm warstwę z dębowych desek i 9 mm płytę stalową od wewnątrz, co okazało się wystarczającą osłoną przeciw pociskom karabinowym i odłamkom.

Długość wagonu wynosiła 7,9 m[3] (lub 7,55 m[1]); rozstaw osi - 3,6 m; masa - ok. 21 t. Załoga wagonu - ok. 12-15 ludzi.


Polski pociąg pancerny nr 15 w Modlinie
Wagon artyleryjski z haubicą pociągu nr 15, po zdobyciu przez Niemców na dworcu w Modlinie. [zbiory Artura Przeczka]

Podczas mobilizacji w 1939 roku, w celu wzmocnienia siły ognia, w miejsce wagonu 153650, pociąg pancerny nr 15 został wyposażony w wagon artyleryjski uzbrojony w haubicę. Był on dwuosiowy, zbudowany latem 1920 we Lwowie według projektu KBPP (Kierownictwa Budowy Pociągów Pancernych) Lwów[6], lecz następnie całkowicie przebudowany. Zachował układ z wieżą na jednym końcu, ale zmieniono kształt wieży i nadbudówki, która została znacznie obniżona i otrzymała zaokrąglony profil dachu. W latach 1920-21 w oryginalnej formie używany był w pociągu "Piłsudczyk"; w latach trzydziestych pozostawał w rezerwie. Nosił on numer 430047, poprzednio 248193. Prawdopodobnie zbudowany był na podwoziu niemieckiej węglarki Omku o rozstawie osi 4,5 m[10].

Uzbrojenie wagonu stanowiła jedna haubica 100 mm wz. 14/19A w cylindrycznej obrotowej wieży na jednym z końców wagonu. Kąt obrotu wieży wynosił 360°. Pierwotnie uzbrojenie wagonu stanowiła rosyjska haubica 122 mm. Pozostałe uzbrojenie stanowiły 2 ciężkie karabiny maszynowe 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w standardowych cylindrycznych jarzmach w burtach wagonu oraz trzeci przeciwlotniczy km 7,92 mm wz. 08 w małej wieżyczce na dachu przedziału bojowego. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie tyle samo, co w standardowych wagonach. Brak jest danych co do opancerzenia - prawdopodobnie jego grubość wynosiła kilka do kilkunastu mm, być może wykonane było z podwójnej warstwy stalowej blachy kotłowej.


Wagon szturmowy:

Wagon szturmowy pociągu pancernego 'Śmierć'
Wagon szturmowy 390243 pociągu "Śmierć" z polskimi modyfikacjami pod koniec lat 30. [1,4]

Wagon szturmowy był przeznaczony dla transportu plutonu szturmowego (wypadowego). Pociąg nr 15, wcześniej "Śmierć", miał oryginalny austro-węgierski wagon szturmowy (piechoty) numer S150060, przebudowany w Polsce w latach trzydziestych i przenumerowany na 390243. Wgłębione boczne kazamaty dla karabinów maszynowych zostały zastąpione płaskimi płytami pancernymi ze standardowymi cylindrycznymi jarzmami polskich km-ów, ponadto w ścianach bocznych przy jednym z końców wagonu wycięto małe dwuskrzydłowe drzwi (do tej pory wagon posiadał jedynie drzwi w ścianach szczytowych). W odróżnieniu od drugiego wagonu tego typu (w składzie pociągu nr 51 "Pierwszy Marszałek"), nie zastosowano drzwi ze sponsonami dla km-ów, oraz zlikwidowano wieżyczkę obserwacyjną na dachu (umieszczoną w tym wagonie niesymetrycznie, bliżej jednego z końców). Był on najpierw używany w austro-węgierskim pociągu PZ.I, następnie PZ.VIII, a w latach 1918-1921 w pociągu "Śmiały" i następnie do 1929 w "Zagończyk".

Wagon był uzbrojony w 4 karabiny maszynowe 7,92 mm wz. 08 (Maxim) w jarzmach cylindrycznych w ścianach bocznych. Zapas amunicji wynosił prawdopodobnie 3750 nabojów na każdy km (w 250-nabojowych taśmach). Wagon miał ponadto liczne strzelnice dla karabinów w ścianach bocznych, zwłaszcza w ich zaokrąglonej górnej części. Opancerzenie było takie, jak wagonów artyleryjskich. Pluton szturmowy składał się z 32 ludzi (1 oficer, 7 podoficerów i 24 strzelców, z dwoma rkm). Całkowita obsada wagonu wynosiła około 40 ludzi (dodatkowo radiotelegrafiści i sanitariusze).

Od wczesnych lat trzydziestych wagon szturmowy wyposażony był w radiostację dalekiego zasięgu RKD/P (zasięg do 100km), generator elektryczny i baterię akumulatorów. Radiostacja umieszczona była w osobnej izolowanej kabinie radiowej pośrodku wagonu. Na dachu wagon otrzymał antenę, rozpiętą na dwóch rzędach po pięć masztów, ze wspornikami (inaczej niż w podobnym wagonie pociągu nr 51 "Marszałek", który miał trzy rzędy masztów). Oprócz drzwi w ścianach, wagon posiadał włazy w dnie. Długość wagonu wynosiła 7,9 m (lub 7,57 m[1]), rozstaw osi - 3,6 m, wysokość 3,75 m (z wieżyczką obserwacyjną?)[3].

- rysunek zmodernizowanego wagonu ([4])

Po lewej: widoczna uszkodzona budka maszynisty lokomotywy Ti3-5, ze śladami pożaru.
Po prawej: spalony wagon szturmowy, z uszkodzonymi kołami i wagony artyleryjskie pociągu nr 15 w Modlinie, zima 1939/40.

Platformy:

Na obu końcach składu pancernego znajdowały się dwie platformy. Ich podstawową funkcją była ochrona właściwego pociągu przed minami lub wykolejeniem (platformy kontrolne). Były one ponadto wykorzystywane do przewożenia narzędzi i materiałów saperskich służących głównie do naprawy toru (szyn i podkładów, materiałów wybuchowych itp.), a także ewentualnie rowerów i motocykli (część sprzętu była przewożona na platformach składu gospodarczego). Na platformie w zwykłym marszu znajdował się obserwator, dysponujący zaworem hamulca zespolonego.

Standardowo używano dwuosiowych platform serii Pdkz typu VIIIC, nieco zmodyfikowanych - posiadały skrzynie na narzędzia[3]. Masa - ok. 10 t, nośność - 17,5 t, długość - 13 m, rozstaw osi - 8 m. Według innych publikacji, używano platform serii Pdks, z tego nie wszystkie były wyposażone w schowki[9].


Drezyna Tatra pociągu nr 15 zniszczona 5.9.1939 r. pod Nasielskiem.

Pluton drezyn pancernych:

Każdy polski pociąg pancerny miał przydzielony pluton drezyn pancernych, służących do rozpoznania. Pociąg nr 15 miał niestandardowy pluton, składający się jedynie z dwóch starszych drezyn pancernych Tatra.


Skład gospodarczy:

Oprócz części bojowej, w skład pociągu pancernego rozumianego jako jednostka wojska, wchodził również skład gospodarczy, zabezpieczający działania części bojowej pod względem socjalno-logistycznym. Skład ten nie uczestniczył w wykonywaniu zadań bojowych, lecz towarzyszył części bojowej w działaniach operacyjnych. Powinien był pozostawać w łączności z częścią bojową, zapewniając zaopatrzenie, zaplecze socjalne, medyczne, warsztatowe itp. Skład ten obsługiwany był przez pluton techniczno-gospodarczy, złożony z drużyn: technicznej, warsztatowej i gospodarczej (1 oficer, 21 podoficerów, 26 strzelców). Długość składu gospodarczego pociągu pancernego wynosiła około 250 m.

Składał się on z: nieopancerzonej lokomotywy, wagonów mieszkalnych dla oficerów (2), podoficerów (2) i żołnierzy (8), wagonów amunicyjnych (2), wagonu - magazynu materiałów pędnych, magazynu technicznego, umundurowania i broni, wagonu warsztatowego, cysterny na wodę, węglarki, wagonów: kuchni, kancelarii, izby chorych i platform (5) - razem ok. 28 wagonów[2]. Wagony dla oficerów były trzyosiowymi wagonami pasażerskimi typu Dy, pozostałe wagony były adaptowanymi krytymi wagonami towarowymi typu Kd. Platformy były dwu- lub czteroosiowe.

Skład gospodarczy miał na wyposażeniu dwie ciężarówki półgąsienicowe wz.34, jedną ciężarówkę (Polski FIAT 621?) i cztery motocykle z wózkami CWS M-111 - przewożone na 3 platformach. Ciężarówki wz. 34 należały do patrolu naprawczego i wyposażone były w rolki do jazdy po szynach.

Pociągi 1.dpp: nry 11, 12, 13, 14, 15



Mile widziane poprawki, uzupełnienia i zdjęcia - możecie pisać

Nasze podziękowania dla Jarkko Vihavainena, J. S. Prajznera, Artura Przeczka i Krzysztofa Margasińskiego.



Uwagi:

  1. Data zdobycia 1 listopada 1918 m.in. wg [3]. W niektórych publikacjach spotyka się datę 28 października 1918.
  2. Wagon piechoty 140 866 (z centralną wieżą obserwacyjną) został przydzielony do PP.1 "Piłsudczyk", a wagon S150 060 do PP.2 "Śmiały". Według niemieckich publikacji (W. Sawodny), Polacy mieli zdobyć wówczas także trzeci wagon piechoty S148 066, lecz jego losy nie są znane i nie wiadomo, czy został zdobyty. Według tych publikacji, został on złomowany, lecz jest to mało prawdopodobne, zważywszy na polskie potrzeby w zakresie taboru pancernego w tym okresie.

Źródła:
1. Janusz Magnuski: Pociąg pancerny "Danuta", Typy Broni i Uzbrojenia (TBiU) Nr 18; Warszawa 1972
2. Rajmund Szubański: Polska broń pancerna 1939; Warszawa 1989
3. Janusz Magnuski: Pociąg pancerny "Śmiały" w trzech wojnach, Warszawa: Pelta 1996
4. Paul Malmassari: Les Trains Blindes 1826 - 1989; Editions Heimdal, 1989
5. Tadeusz Jurga: Regularne jednostki Wojska Polskiego w 1939 r. Organizacja, działania bojowe...; Warszawa 1975
6. Janusz Magnuski: 50 lat września - Broń pancerna, "Wojskowy Przegląd Techniczny" nr 9/1989.
7. [praca zbiorowa]: Pociągi pancerne 1918-1943, Białystok 1999
8. Marian Żebrowski: Zarys historii polskiej broni pancernej, Londyn 1971
9. Adam Jońca: Pociągi z Legionowa, "Do Broni!" numer specjalny 2/2009
10. Adam Jońca: Pociągi pancerne z Legionowa, Wielki Leksykon Uzbrojenia Wrzesień 1939 tom 24, Warszawa: Edipresse Polska 2013


Aktualizacje:

Od czasu powstania w 2002 roku strona ta podlegała znacznym przeobrażeniom, dzięki odnalezieniu i opisaniu w 2004 roku fotografii nieznanego do tamtej pory wagonu z haubicą, opisaniu historii pociągu w latach 20. na podstawie badań Krzysztofa Margasińskiego (2012) oraz ustaleniu zmian składu w najnowszej doskonałej publikacji Adama Jońcy z 2013 roku (zmiana w 2019).


[ Strona główna PIBWL ] [ Polska broń pancerna / pociągi pancerne ] [ Oddziały pancerne ] [ Steel Panthers ]

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych. Zdjęcia wykonane są w większości przez polskie władze wojskowe lub nieustalonych niemieckich żołnierzy.

Prawa do tekstu zastrzeżone - copyright © Michał Derela, 2002-2019