Polska broń pancerna
Strona główna - Polska broń pancerna / pociągi pancerne / Związek Broni   - Artyleria - Steel Panthers - ostatnie zmiany
  © Michał Derela, 2019
Zwiazek Broni armoured train - English version

Improwizowany pociąg pancerny „Związek Broni”

Pociąg pancerny 'Związek broni', szkic M. Wisznickiego Szkic z natury
por. Mikołaja Wisznickiego datowany na 28 kwietnia 1918, stacja Bychów.

„Związek Broni” był pierwszym polskim pociągiem pancernym – sformowanym w Rosji na początku 1918 roku przy I Korpusie Polskim gen. J. Dowbora-Muśnickiego, jeszcze przed odzyskaniem niepodległości przez Polskę i powstaniem odrodzonego Wojska Polskiego. W jego skład wchodziły zwykłe wagony towarowe i platformy dla piechoty, prowizorycznie tylko osłonięte i uzbrojone. Mimo improwizowanego charakteru i posiadania obiektywnie niewielkiej wartości bojowej, pociąg odznaczył się w krótkotrwałych walkach I Korpusu Polskiego na Białorusi. Znalazł też miejsce w literaturze polskiej, wspominany piórem Melchiora Wańkowicza. Brak jest szczegółowych informacji o składzie tej jednostki i jego zmianach, lecz szczęśliwie zachowało się kilka fotografii, pozwalających na wytworzenie sobie jej obrazu.

Sformowanie i skład

I Korpus Polski był tworzony od sierpnia 1917 na terenie Białorusi z Polaków służących w armii rosyjskiej, w celu użycia po stronie państw Ententy przeciw Niemcom na froncie wschodnim I wojny światowej. Sytuacja trzech sojuszniczych korpusów polskich formowanych w Rosji uległa jednak zmianie po rewolucji komunistycznej w listopadzie 1917 roku, a następnie zawarciu przez Rosję radziecką rozejmu z Niemcami 17 grudnia (4 grudnia starego stylu) i wreszcie separatystycznego pokoju brzeskiego 3 marca (18 lutego) 1918 roku. Po zawarciu rozejmu rosyjsko-niemieckiego Korpus, sprowokowany, podjął działania przeciw bolszewikom, odmawiającym jego aprowizacji i starającym się go rozbroić. 3 lutego (21 stycznia) 1918 roku oddziały I Korpusu opanowały twierdzę Bobrujsk, w oparciu o którą prowadziły dalsze działania, wypierając pod koniec lutego bolszewików za Dniepr. Pod naciskiem Niemców, Korpus został jednak rozbrojony i rozformowany począwszy od 21 maja 1918 (dalej daty podawane są co do zasady w nowym stylu).

Pociąg pancerny 'Związek broni'.
Najbardziej znane zdjęcie pociągu pancernego „Związek Broni”. Przed pociągiem dowódca por. Stanisław Małagowski (x) i zastępca ppor. Stanisław Biega (xx), a dalej późniejszy wybitny pisarz-reportażysta Melchior Wańkowicz (szwagier Małagowskiego, ochotnik przy I Korpusie i również członek Związku Broni). Widoczne hełmy typu francuskiego, standardowe w Korpusie od marca 1918. (Szukamy zdjęcia lepszej jakości)
Pociąg pancerny 'Związek broni'.
Pociąg „Związek Broni” w kwietniu 1918 w Bychowie, zapewne z tej samej sesji, co powyżej. Lokomotywa być może serii E. Samochód pancerny Austin I serii ma charakterystyczne krótkie niestandardowe osłony boczne karabinów maszynowych (normalnie samochody tej serii ich nie posiadały), lecz na zdjęciach nie ma uzbrojenia. Źródło: [3]

Pociąg pancerny I Korpusu został sformowany w twierdzy Bobrujsk na początku lutego 1918 roku, na stacji kolejowej Berezyna, na bazie przejętego rosyjskiego taboru. Dowódcą i inicjatorem budowy pociągu był por. Stanisław Małagowski z 1 kompanii inżynieryjnej 1 Dywizji Strzelców (późniejszy dowódca pociągu „Śmiały”, poległy w akcji w 1919 roku). Nadał on pociągowi nazwę „Związek Broni”, co tłumaczono tym, że jego ochotnicza załoga pochodziła z różnych rodzajów broni – artyleria, kawaleria, saperzy. Była to jednak zarazem nazwa tajnej niepodległościowej antyniemieckiej organizacji w szeregach I Korpusu, opozycyjnej wobec dowódcy Korpusu gen. Dowbora-Muśnickiego, której komendantem na 1 Dywizję był Małagowski i należała do niej również załoga. Szerokotorowy pociąg składał się ze zwykłej nieopancerzonej lokomotywy z tendrem, około ośmiu dwuosiowych drewnianych towarowych wagonów krytych i dwóch – trzech platform bojowych. Konkretny skład pociągu mógł być zmienny w czasie służby.

Na zdjęciu pociągu z kwietnia posiada on być może parowóz rosyjskiej serii E (Э), o układzie osi E. Znane jest ponadto zdjęcie słabszego parowozu serii O o układzie osi D, podpisane w publikacji z epoki jako lokomotywa pociągu „Związek Broni”[1], a w niektórych nowszych opisywane jako lokomotywa drugiego pociągu pancernego I Korpusu (zobacz dalej). Jeśli pierwsza identyfikacja jest prawidłowa, być może stanowił on lokomotywę pociągu podczas jego pierwszych działań w lutym lub był używany jako lokomotywa pomocnicza (którą pociąg również posiadał).

Wagony kryte nie posiadały osłony od zewnątrz, ani prawdopodobnie od środka [uwaga 1]. Wśród nich przynajmniej dwa były przystosowane do przewożenia ludzi, posiadające m.in. piece. Jako wagony bojowe służyły natomiast platformy osłonięte workami z piaskiem i częściowo pancernymi tarczami okopowymi. Główne uzbrojenie stanowiła standardowa rosyjska armata polowa kalibru 76,2 mm wz.1902 (3-calowa) na lawecie kołowej, ustawiona na platformie czołowej, na podeście z podkładów kolejowych, strzelająca do przodu, z niewielką jedynie możliwością ostrzału na boki. Z uwagi na mały zakres poziomego kąta ostrzału (5,5°), działo być może miało możliwość manewrowania w ograniczonym zakresie (15–25°?), uzależnioną od stworzenia opory do lemiesza, lecz nie jest to pewne.

Najbardziej znanym i charakterystycznym elementem pociągu stała się platforma z samochodem pancernym Austin I serii z uszkodzonym podwoziem, bez tylnej osi. Jego etatowe uzbrojenie stanowiły dwa karabiny maszynowe 7,62 mm Maxim w dwóch wieżyczkach, umieszczonych poprzecznie. Nie jest jednak jasne, czy samochód ten znajdował się w składzie pociągu od początku. Istnieje dość szczegółowa relacja, że został on przejęty dopiero 15 marca 1918 roku w Mohylowie przez por. Małagowskiego, już będąc w transporcie na platformie kolejowej, po czym został „uprowadzony” przed Niemcami, którzy na mocy wymuszonego porozumienia mieli przejąć cały materiał wojskowy w miastach zajmowanych przez Polaków[4]. Inne publikacje podawały, że został zdobyty w lutym [uwaga 2]. Na zdjęciach z końca kwietnia samochód nie jest uzbrojony, chociaż wyposażenie go w karabiny maszynowe w razie potrzeby nie powinno nastręczać trudności.

Oprócz armaty, pociąg miał kilka ckm-ów 7,62 mm Maxim wz. 1910 (według niepewnych danych sześć, lecz liczba ich mogła być zmienna). Trudno powiedzieć z pewnością, jak były rozmieszczone, gdyż na zdjęciach nie widać ich stanowisk, ani ewentualnych strzelnic wyciętych w wagonach (prawdopodobnie ustawiane na platformach, za workami z piaskiem, lub w drzwiach wagonów). Uzbrojenie uzupełniały karabiny ręczne załogi. Pociąg miał ponadto osiem rosyjskich moździerzy kalibru 9 cm GR, ustawionych na innej platformie (lub platformach), lecz przynajmniej początkowo bez amunicji. Po walkach w lutym zapewne zrezygnowano z ich przenoszenia, gdyż na późniejszych zdjęciach ich nie widać.

Według H. Bagińskiego, załoga liczyła 35 osób i stanowiło ją kilku artylerzystów 1 baterii Dywizjonu Artylerii Ciężkiej pod dowództwem chor. Mariana Nowakuńskiego, pluton karabinów maszynowych 6 Pułku Strzelców z Bobrujska pod dowództwem chor. Witolda Pruszyńskiego, kilkunastu saperów Kompanii Inżynieryjnej, którzy stanowili obsługę pociągu i oddział minerski, oraz kilku podchorążych z Legii Podchorążych[1]. Liczba ta nie obejmowała zabieranej ewentualnie doraźnie piechoty. Co więcej, według Melchiora Wańkowicza, w wagonach przewożono konie dla saperów, dla zwiększenia możliwości patrolowania i wykonywania zadań bojowych (np. minowania) w odległości od toru (jest mowa nawet o 30 koniach, chociaż liczba ta zapewne jest przesadzona) [uwaga 3].

Służba

Lokomotywa serii O.
Lokomotywa serii O z polskimi żołnierzami, opisana w jednym źrodle jako pociągu „Związek Broni” 21 lutego 1918 w Krasnym Brzegu[1] (data lub lokalizacja błędna, gdyż Krasny Brzeg wtedy nie dawał raczej sposobności do robienia pozowanych zdjęć...).
Pociąg pancerny 'Związek broni'.
Słabej jakości zdjęcie pociągu na stacji Berezyna w swojej wczesnej postaci, z moździerzami 9 cm wzór GR na pierwszej platformie i działem 3-calowym na drugiej platformie.
Mapka rejonu działań.

Pociąg „Związek Broni” rozpoczął służbę 10 lutego 1918, działając na wschód od Bobrujska, na lewym brzegu Berezyny. Uważa się tradycyjnie, że po kilku drobnych potyczkach, jego pierwszą większą akcją był dopiero wypad 21 lutego na stację kolejową we wsi Krasny Brzeg (Krasnyj Bierieg, Czerwony Brzeg), między Bobrujskiem a Żłobinem (zob. opis poniżej). Według jednak artykułu samego Małagowskiego, po czasowym wycofaniu się polskiej 1 Dywizji Strzelców spod Żłobina i oparciu obrony o rzekę Ołę, pociąg w okresie od 12 do 25 lutego działał stale w charakterze czynnej obrony pozycji polskich na wschód od Bobrujska. Odbywał w tym okresie ustawiczne wypady ze stacji Tiełusza (obecnie Całusza) w stronę Krasnego Brzegu, uniemożliwiając odbudowę wysadzonego 12 lutego mostu kolejowego na rzece Dobyśnej (Dobośnie) za tą miejscowością. Raz uprowadzono też z tej stacji 40 wagonów z drewnem[6]. Według opisu literackiego Melchiora Wańkowicza, most został wysadzony przez sapera pociągu, tuż przed zbliżającym się za rzeką silniejszym pociągiem bolszewickim, co trudno zweryfikować [uwaga 4]. Potencjalnym przeciwnikiem „Związku Broni” mógł być operujący w rejonie Żłobina Rewolucyjny Pociąg 8 Dywizji Strzelców, późniejszy polski „Generał Konarzewski” – należy zaznaczyć, że uzbrojony podobnie lub nawet słabiej, chociaż nieco lepiej chroniony.

Po wyparciu bolszewików za Dniepr pod koniec lutego, pociąg „Związek Broni” prawdopodobnie nie uczestniczył już w walkach. W kwietniu 1918 patrolował natomiast na linii kolejowej wzdłuż Dniepru, w rejonie Bychowa. 21 maja 1918 Korpus podpisał akt o rozbrojeniu, wobec przeważających sił niemieckich, i był to równocześnie koniec kariery bojowej pociągu, który został w ciągu najbliższych dni zdany Niemcom.

Według opisu historyka polskich formacji na wschodzie, por. Henryka Bagińskiego (niebędącego zapewne świadkiem samej akcji): „pociąg ten sformowany został w Bobrujsku na stacji kol. Berezyna i wyjechał 10 lutego, lecz przez pierwsze 10 dni staczał tylko drobne utarczki z bolszewikami. Dopiero 21 lutego w związku z planowaną ogólną ofensywą nastąpiło poważniejsze starcie na stacji kolejowej Czerwony Brzeg, na 40-ej wiorście [ponad 40 km] od Bobrujska. 20 lutego pociąg stanął o 5 wiorst przed tą stacją, a o godzinie 19-ej zbliżył się jeszcze o półtorej wiorsty i dał kilka strzałów do folwarku Czerwony Brzeg, ażeby zaniepokoić bolszewików i cofnął się na stację kolejową Tiełusza; dopiero zaś na drugi dzień rano dotarł do samej stacji Czerwony Brzeg, zachodząc na tyły folwarku tej samej nazwy. Na stacji powstał ogromny popłoch, gdyż pociąg miał wygląd bardzo groźny, prócz bowiem armaty i kulomiotów sterczało 8 miotaczy bomb (niestety w twierdzy nie było do nich bomb). Bolszewicy zgrupowali się za stacją i ostrzeliwali pociąg z karabinów maszynowych. Wtedy chor. Nowakuński rozkazał nastawić szrapnele na kartacz i zabójczym ogniem zionął ku budynkom i stacji. Bolszewicy nie wytrzymali i w panice rzucili się do ucieczki. Wówczas załoga naszego pociągu, nie wyłączając nawet maszynistów-saperów z oficerami na czele, wyskoczywszy z pociągu zaczęła ostrzeliwać i pędzić bolszewików. Stacja została oczyszczona, a na placu boju pozostało 25 zabitych i kilkunastu rannych bolszewików.

Jednakże stacja nie mogła być utrzymana dłużej, bolszewicy bowiem wkrótce rozpoczęli ostrzeliwać stację ogniem lekkich i ciężkich dział. Z okolicznych wiosek zauważono poruszenie się uzbrojonych chłopów i bolszewików, starających się obejść pociąg od tyłu i odciąć mu odwrót. Z wioski Słobódka karabiny maszynowe bolszewickie rozpoczęły intensywny ogień. Ppor. Małagowski wydał rozkaz ostrzelania zdradzieckich wsi i cofnięcia pociągu. Cofanie się było utrudnione o tyle, że przy każdej budce dróżników należało pociąg zatrzymywać i zabierać ze sobą pozostawione placówki strzeleckie. Placówki te uratowały pociąg pancerny, gdyż ostrzeliwały nadciągające masy chłopstwa i nie dopuszczały do toru kolejowego. W akcji tej odznaczyli się szczególnie strzelcy 2-giej kompanji 4-go pułku strzelców, którzy byli wzięci do pociągu na tę wyprawę, szczególnie 3-ej strzelcy, którzy na ostatniej budce pod stacją Czerwony Brzeg odstrzeliwali się czterdziestu chłopom i czerwonogwardzistom, uzbrojonym w dwa karabiny maszynowe i usiłującym odciąć odwrót pociągowi. W wyprawie tej odznaczył się ppor. Małagowski umiejętnem i zdecydowanem kierownictwem oraz cała załoga pociągu, zwerbowana przez niego na ochotnika z wymienionych oddziałów[1].


Można dodać, że w Bobrujsku sformowano również 5 lutego 1919 drugi improwizowany pociąg pancerny, bez nazwy, w celu wsparcia ataku w kierunku północno-zachodnim od Bobrujska, na stacje Jasień i Osipowicze, pod dowództwem kpt. Ludwika Jurkiewicza[3]. Pociąg ten posiadał również jedno działo polowe 76,2 mm wz. 1902 umieszczone nieruchomo na podeście z podkładów kolejowych na platformie czołowej (bez możliwości ruchu na boki), prowizorycznie osłonięte workami z piaskiem, i w istocie stanowił raczej baterię kolejową, służącą do wsparcia artyleryjskiego. Być może w jego skład wchodziła lokomotywa serii O ze zdjęcia powyżej. Częściowo był obsadzony przez oficerów z 2. Legionu Rycerskiego. Był używany w akcji od 6 lutego, służąc do zdobycia kolejno stacji Jasień, Tatarka i Osipowicze (19 lutego 1918). Pociąg ten również ścierał się z pociągiem bolszewickim. Na odcinku tym kilkakrotnie obie strony wysadzały miejscowo tory. W Osipowiczach oddziały polskie zdobyły ponadto kolejową baterię przeciwlotniczą, w składzie przynajmniej jednego czteroosiowego wagonu towarowego typu Fox-Arbel, opancerzonego i przebudowanego w typowy sposób (zapewne w Zakładach Putiłowskich w Piotrogrodzie), uzbrojonego oryginalnie w dwie armaty przeciwlotnicze 76,2 mm Lendera w stanowiskach na końcach wagonu[3].



Uwagi:

1. Henryk Bagiński pisze w swojej pracy z 1921 roku [1], o Małagowskim, że: „dwa wagony towarowe kazał on wyłożyć workami z piaskiem oraz stalowemi płytami, które ustawiono również i na platformie wagonu, mającej nieść działo trzycalowe", lecz nie jest jasne, czy chodzi o kryte wagony towarowe, czy raczej (naszym zdaniem) platformy, które istotnie były osłonięte workami z piaskiem i płytami okopowymi. Platformy były przynajmniej dwie: z działem i z trzema moździerzami, widocznymi na zdjęciu. Jeśli pociąg przenosił 8 moździerzy, to prawdopodobne jest, że miał jeszcze drugą platformę z moździerzami.

2. Istnieje meldunek, rzekomo pochodzący od Stanisława Małagowskiego do gen. Dowbora-Muśnickiego, z 22 lutego 1918, z którego wynikałoby, że samochód został zdobyty około 2 lutego i użyty w składzie pociągu w akcji 21 lutego 1918, prowadzącej do zajęcia Czerwonego Brzegu – jednakże jego autentyczność budzi wątpliwości (zwłaszcza, że według Bagińskiego, Krasny Brzeg nie został wówczas zajęty). Według innych wersji spotykanych w publikacjach, samochód był zdobyty w lutym pod Bobrujskiem [2] lub 20 lutego 1918 w Mińsku [5] – lecz sprzęt zdobyty w Mińsku raczej został przejęty przez Niemców po objęciu miasta. Zdziwienie budzi, że Bagiński opisując pociąg w okresie wypadu 21 lutego na Krasnyj Bierieg [1] nie wspomniałby o jego najbardziej charakterystycznym elemencie w postaci samochodu pancernego, gdyby faktycznie wchodził wówczas w skład pociągu...

Por. S. Małagowski

3. „Małagowski dobrał sobie kompanię typową dla tego okresu. Sam będąc saperem, stworzył oddział konnych saperów – wybuchowców, bardzo potrzebny w podjazdowej wojnie. A jakby mu tego dziwoląga nie było dosyć, zafasował zdobytą na bolszewikach lokomotywę, lory, wagony, opatrzył to workami z piaskiem, postawił armaty i karabiny maszynowe, zawagonował swoich konnych saperów z trzydziestu końmi i rozpoczął jedyną w swoim rodzaju partyzantkę na Krasny Brzeg, na Tiełuszę, na Żłobin. (...) Potem, kiedy tyraliera bolszewicka pierzchała, (...) z towarowych wagonów spadały specjalnie sporządzone pomosty, którymi zjeżdżał w pełnym ekwipunku oddział «konnych saperów pancernych» i ruszał na rekonesans (...)". Melchior Wańkowicz, Strzępy epopei [7].

4. „Pod Krasnym Brzegiem, gdy atakował naszą żałosną parodię pociągu pancernego świetnie zestawiony pociąg pancerny bolszewicki, przed którym należało wysadzić tor, i sznur Bickforda zamókł, [wachmistrz] Pająk skoczył po głownię do budki dróżnika. Niósł ją w gołej dłoni, a tu już bolszewicka pancerka szła i strzelała z karabinów maszynowych. Pod wachlarzem serii Pająk wysadził most, ale kurował się potem kilka tygodni w szpitalu". Melchior Wańkowicz, Strzępy epopei [7]. Z drugiej strony, Amarantową Wstęgą za waleczność przy wysadzeniu mostu na Dobośnie 13(!) lutego 1918 zostali odznaczeni: chor. Stefan Roeger i saperzy Antoni Siekienniak i Paweł Kalaniec z kompanii inżynieryjnej 3. Dywizji Strzelców.


Źródła:
1. Henryk Bagiński: Wojsko Polskie na Wschodzie 1914-1920. Warszawa, 1921.
2. Jan Tarczyński, K. Barbarski, A. Jońca: Pojazdy w Wojsku Polskim - Polish Army vehicles 1918-1939, Pruszków 1995
3. Krzysztof Margasiński: Zarys historii polskich pociągów pancernych 1863-1920 w: Józef Jurczyk, Krzysztof Margasiński: Dziennik bojowy pociągu pancernego Hallerczyk, Czechowice-Dziedzice - Częstochowa, 2010
4. Krzysztof Margasiński: Samochody pancerne odrodzonej Polski 1918-1920; Wielki Leksykon Uzbrojenia - wydanie specjalne - tom 2, Warszawa 2014
5. Zbigniew Moszumański: Pierwsze polskie jednostki pancerne; "Twoja strefa pancerna" nr 1/2018
6. Stanisław Małagowski: O zastosowaniu i taktyce pociągów pancernych; "Bellona" 3/1919
7. Melchior Wańkowicz: Strzępy epopei; Warszawa, 1923


Nasze podziękowania za pomoc dla Krzysztofa Margasińskiego


[ Strona główna ] [ Polska broń pancerna ] [ Pociągi pancerne ] [ Artyleria ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]

Możecie pisać z komentarzami. Mile widziane uzupełnienia i zdjęcia.

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych.
Prawa do tekstu zastrzeżone - © Michał Derela, 2019.