Polska broń pancerna
Strona główna - Polska broń pancerna / pociągi pancerne / Generał Dowbor   - Artyleria - Steel Panthers - ostatnie zmiany
  © Waldemar Mroczek, Michał Derela 2004-2021 Aktualizacja: 19. 8. 2021
English version

Polski pociąg pancerny „Generał Dowbor”

i rosyjskie pociągi typu Chunchuz

Pociąg pancerny 'Generał Dowbor'
„Generał Dowbor”. Widoczne nieoryginalne osłony kół i naprawiany dach czołowego wagonu.

Wśród licznych pociągów pancernych używanych przez Wojsko Polskie znalazły się dwa składy reprezentujące jedyne typowe konstrukcje pociągów pancernych z okresu I wojny światowej. Oprócz dobrze znanego austro-węgierskiego pociągu pancernego, którego wagony służyły w składzie polskich pociągów: „Piłsudczyk”, „Śmiały” i „Śmierć”, siły polskie używały także jeden z czterech zbudowanych szerokotorowych pociągów pancernych rosyjskiego typu Chunchuz. Pozostawał on w polskiej służbie od zdobycia 24 maja 1919 roku do jego utraty 6 czerwca 1920 roku. Na skutek braku późniejszej służby, pociąg „Generał Dowbor” jest słabiej znany od jednostek, które dotrwały do 1939 roku, aczkolwiek pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych i ciekawych pociągów pancernych wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920.

Linki podkreślone linią przerywaną prowadzą do artykułów Wikipedii.


Historia

Pociąg Chunchuz 1 Zaamurskiego batalionu kolejowego
Rosyjski pociąg pancerny „Chunchuz” – pierwszy tego typu, podczas przekazania 1 września 1915 roku. Być może jeden z jego wagonów trafił do pociągu „Generał Dowbor”
Zniszczony pociąg Chunchuz 1 Zaamurskiego batalionu kolejowego
Rozbity 24 września 1915 roku pociąg „Chunchuz”

Pierwszy pociąg pancerny w Rosji podczas I wojny światowej zbudowano już w sierpniu 1914. Następnie powstało kilka dalszych jednostek tego rodzaju, lecz były to pociągi na wpół improwizowane, różniące się od siebie (m.in. pociąg 4. batalionu kolejowego). Pierwsze rosyjskie pociągi pancerne odniosły jednak pewne sukcesy w składzie Frontu Południowo-Zachodniego w początkowym okresie I wojny światowej. Skłoniło to dowództwo rosyjskie do zwiększenia stanu posiadania tych środków walki i rozpoczęcia ich budowy na większą skalę. Ogółem podczas wojny sformowano w Rosji 10 pociągów pancernych w europejskiej części, z czego cztery należały do jedynego standardowego typu, opisanego na tej stronie, i cztery dalsze pociągi na Kaukazie[4]. Większa standaryzacja miała miejsce w dziedzinie lokomotyw pancernych, gdyż lokomotywy z typowym opancerzeniem tego wzoru otrzymały jeszcze dwa pociągi.

W rosyjskiej służbie – historia pociągów typu Chunchuz

Daty w tym rozdziale według starego porządku

W końcu czerwca 1915 roku w 2. Zaamurskiej Brygadzie Kolejowej, dowodzonej przez generała majora Michaiła Kołobowa, opracowano projekt typowego pociągu pancernego dla uzbrojenia batalionów brygady. W jego skład wchodził parowóz pancerny serii O i dwa takie same dwuosiowe wagony pancerne, uzbrojone w górską armatę kalibru 76 mm w obrotowej wieży na końcu wagonu i 12 karabinów maszynowych każdy. Budowę pociągów zlecono 4. kompanii 2. batalionu 2. Zaamurskiej Brygady Kolejowej. Pracami prowadzonymi w głównych warsztatach Kolei Południowo-Zachodnich w Kijowie kierował kapitan Daniel. Wszystkie znane rosyjskie publikacje podają, że powstały cztery pociągi tego typu.

Pierwszy pociąg, ukończony 1 września 1915 roku, otrzymał nazwę „Chunchuz” (Хунхуз), wymalowaną na tabliczce na lokomotywie w czasie przekazania jednostki. Nazwa ta, pochodząca od walecznych chińskich bandytów, była najwyraźniej nieoficjalna (zapewne nadana przez 2 Zaamurską Brygadę w związku z jej służbą na Kolei Wschodniochińskiej) i według nowszych ustaleń M. Kołomijca, nie wynika z jakichkolwiek dokumentów, niemniej została spopularyzowana w literaturze z ostatnich kilkudziesięciu lat jako umowne określenie pociągów budowy 2. Zaamurskiej Brygady Kolejowej[4]. 2 września 1915 pociąg przydzielono do 1 Zaamurskiego batalionu kolejowego, po czym wysłano na front pod dowództwem por. Krapiwnikowa, na linię Kowel – Sarny. Podczas swojego pierwszego natarcia przeciw pozycjom austriackim o świcie 24 września 1915 roku w okolicy stacji Rudeczka (obecnie Cumań) na linii Równe – Kowel, pociąg odniósł początkowo powodzenie, doprowadzając do opuszczenia przez przeciwnika dwóch linii okopów. Załoga pociągu zdołała odczepić czołową platformę, która wykoleiła się przerywając przeszkody na linii umocnień. Austriacka ciężka artyleria jednak zniszczyła tor za pociągiem, po czym wycofujący się skład został unieruchomiony, gdy jego końcowy wagon wypadł z toru. Pociąg został po tym rozbity licznymi trafieniami pocisków artyleryjskich i opuszczony przez załogę. Obsada czołowego działa, które oddało 73 strzały, została zabita. Dopiero 12 stycznia 1916 ze stojącego na „ziemi niczyjej” pociągu ewakuowano tylny wagon artyleryjski po naprawionym torze, po czym skierowano do naprawy (w 1917 roku przebywał w Kijowie bez uzbrojenia armatniego). Resztę pociągu odzyskano na skutek ofensywy latem 1916 roku, jednakże według M. Kołomijca, została ona złomowana z uwagi na niemożność naprawy[4]. Wysuwana jest jednak także hipoteza, że również drugi – czołowy wagon mógł zostać wyremontowany (należy zauważyć, że uszkodzenia, chociaż rozległe, wydają się możliwe do naprawy, a w wagonie nie doszło do eksplozji).

Chunchuz [rys. W. But]
Rosyjski pociąg pancerny „Chunchuz” [rys. W. But]
Rosyjski pociąg typu Chunchuz nr 3
Rosyjski pociąg pancerny nr 3, ulepszonego typu Chunchuz, latem 1916 roku – widoczne narożne strzelnice karabinów maszynowych zamiast strzelnic w ścianie czołowej.

Według M. Kołomijca i innych autorów rosyjskich, do października 1915 zbudowano w Kijowie dalsze trzy pociągi pancerne typu Chunchuz, z tego dwa ostatnie miały ulepszone strzelnice kursowych karabinów maszynowych. Zostały one przydzielone wszystkim trzem batalionom 2 Zaamurskiej Brygady Kolejowej, w składzie Frontu Południowo-Zachodniego, w tym ponownie 1 batalionowi. Pierwotnie rosyjskie pociągi nie nosiły numerów, a były określane od używających je batalionów kolejowych (w skrócie ros. żelbat); dopiero w 1916 roku przydzielono im numery, lecz zdarzało się, że ulegały zmianom przy przenoszeniu między frontami. Początkowo nie brały one udziału w walkach. Dwa pociągi przeniesiono do Frontu Zachodniego z zamiarem użycia w ofensywie nad jeziorem Narocz w marcu 1916 roku, lecz nie doszło do tego z powodu zniszczonej sieci kolejowej (nosiły tam numery 2 i 3). W kwietniu 1916 roku pociąg 1 batalionu przekazano Własnemu Pułkowi Kolejowemu Jego Wysokości i poddano modernizacji w Mińsku, ustawiając dodatkową armatę 76 mm nad tendrem (pociąg ten wiosną 1917 roku, po rewolucji lutowej, powrócił do 1 Zaamurskiego batalionu). W czerwcu 1916 roku dwa pociągi tego typu wzięły udział razem z innymi w ofensywie łuckiej Frontu Południowo-Zachodniego. Odznaczył się tam m.in. pociąg pancerny 3 batalionu (nr 5) wspierając 11 Pskowski Pułk Piechoty nocą z 14 na 15 lipca 1916 roku. Potem nastąpiła przerwa od intensywnych działań bojowych. W maju 1917 roku pociąg 2 Zaamurskiego batalionu nosił numer 2, pociąg 1 Zaamurskiego batalionu – numer 3, a pociąg 3 Zaamurskiego batalionu – numer 5 [uwaga 1]. Po rewolucji lutowej i następującej dekompozycji armii, załogi pociągów nr 3 i 5 przystąpiły do tzw. „oddziałów śmierci”, cechujących się zachowaniem dyscypliny. Rewolucja październikowa 1917 roku zastała pociąg pancerny nr 5 w remoncie w Odessie, a pociąg nr 3 w remoncie w Kijowie. Pociąg nr 2 według starszych publikacji również był w remoncie w Odessie[2], a według nowszych pod koniec listopada przebywał w Szepetówce[4].

Czechosłowacki pociąg Orlik na Syberii
Czechosłowacki pociąg pancerny „Orlik” na Syberii zimą 1919 roku – na pierwszym planie dwa przebudowane wagony ulepszonego typu Chunchuz, dawnego pociągu nr 3.

Historia rosyjskich pociągów w latach 1917-20 wciąż jest słabo zbadana, co utrudniają braki dokumentów (i ograniczona wolność prowadzenia badań historycznych w Rosji czasów późnego Putina). Według starszych publikacji rosyjskich, tabor pancerny pociągu nr 5 wszedł w 1918 roku w skład ukraińskiego pociągu pancernego „Siczewik”, a następnie polskiego „Generał Dowbor”, i taka też wersja była obecna do 2021 roku na naszej stronie[2]. W najnowszej publikacji M. Kołomijec jednak podaje, że pociąg nr 5 został przejęty w Odessie przez ukraińską Centralną Radę, a już w styczniu 1918 roku przez bolszewików, po czym ostatecznie z przebudowanymi wagonami z wydłużonymi odkrytymi stanowiskami dział polowych stał się radzieckim pociągiem nr 27 „2-i Sibirskij” („Drugi syberyjski”), zdobytym następnie przez białych i włączonym w skład pociągu „Oficer”[4]. Prawdopodobnie natomiast tabor pociągu nr 2 wszedł w skład bolszewickiego pociągu „Towariszcz Woroszyłow”, zdobytego 21 kwietnia 1919 roku przez siły ukraińskie i przemianowanego na „Siczowyj Strilec”. Na jego pochodzenie z pociągu 2 Zaamurskiego batalionu wskazują wagony artyleryjskie wczesnej konstrukcji, z kursowymi, a nie narożnymi strzelnicami dla karabinów maszynowych – chociaż możliwe, że jeden z nich mógł być ewakuowanym do Kijowa wagonem oryginalnego „Chunchuza”[4]. Istnieje też hipoteza, niemająca na razie pokrycia w rosyjskich publikacjach, że powstały trzy pociągi typu Chunchuz i „Towariszcz Woroszyłow” posiadał oba wagony oryginalnego „Chunchuza”. Przemawiać za tym mogą ślady poważnych naprawy uszkodzeń wagonów i brak uzbrojenia armatniego. Ostatni pociąg nr 3 natomiast przechodził przez ręce ukraińskie („Wilna Ukraina”), bolszewickie (nr 4 „Połupanowcy”), czechosłowackie („Orlik”) i ostatecznie... chińskie.

W ukraińskiej służbie – „Siczowyj Strilec”

Udokumentowana historia składu będącego bohaterem artykułu zaczyna się 21 kwietnia 1919 roku, kiedy ukraińskie (Petlurowskie) oddziały Strzelców Siczowych zdobyły między Dertką a Miropolem bolszewicki pociąg „Towariszcz Woroszyłow”[5]. Również według polskiej relacji ppłk. Podhorskiego, pociąg pierwotnie nosił nazwę „Towarzysz Woroszyłow”, co można było nadal przeczytać na słabo zamalowanych wagonach. Brak jest jednak informacji zarówno na temat sformowania jak i służby pociągu radzieckiego nazwanego na cześć Klimienta Woroszyłowa. Zdobyty pociąg został wcielony do armii Ukraińskiej Republiki Ludowej pod nazwą „Siczowyj Strilec”[5]. Załoga wraz z dowódcą chorążym O. Budkiewiczem pochodziła z pierwszego pociągu o tej nazwie, utraconego wcześniej w tym miesiącu (dawnego rosyjskiego pociągu nr 4 konstrukcji inż. Balla). Również parowóz pociągu, z podobnym typem opancerzenia co oryginalny, pochodził z pierwszego „Siczowego Strilca” (pociągu nr 4). Podczas swojej krótkiej kariery drugi „Siczowyj Strilec” brał udział w walkach z bolszewikami, a następnie siłami polskimi, w trakcie wojny polsko-ukraińskiej. W chwili zdobycia przez Polaków miał dwa oryginalne wagony pancerne, lecz pozbawione armat (opisywane jako wagony z karabinami maszynowymi), dwie platformy i być może improwizowany wagon opancerzony z armatą polową 76 mm oraz improwizowany wagon dla amunicji i obsługi [uwaga 2]. W polskich źródłach funkcjonuje skrócona forma nazwy: „Siczowyj”, a w rosyjskiej literaturze błędna: „Siczewik”.

Pociąg krótko po zdobyciu przez polskich ułanów, z wymalowaną nazwą „Krechowiak”. Na końcu widoczny kryty wagon.

„Siczowyj Strilec” w drugiej połowie maja 1919 roku operował na linii Brody – Dubno – Zdołbunów. W tym czasie polski 1 Pułk Ułanów Krechowieckich miał za zadanie zdobycie węzłów kolejowych: Radziwiłłowa i Brodów. Pułk wysunął się przed własne siły na trzy dni marszu i 22 maja 1919 roku zdobył Brody i Radziwiłłów. W tym czasie bolszewicy podeszli pod Zdołbunów. Otoczone siły ukraińskie wycofały się na południe w stronę Galicji, zaś oskrzydlony pomiędzy Zdołbunowem a Radziwiłłowem pociąg podjął próbę przebicia się w kierunku Złoczowa przez Radziwiłłów i Krasne. 24 maja przejechał przez Radziwiłłów, ostrzeliwując stację, następnie podsunął się pod Brody także ostrzeliwując miasto. Pierwszy szwadron 1. Pułku Ułanów zniszczył tory pomiędzy Radziwiłowem i Zdołbunowem. „Siczowyj Strilec” cofnął się do Radziwiłłowa, gdzie został otoczony i zdobyty 24 maja 1919 roku przez spieszony 2. szwadron 1. Pułku Ułanów Krechowieckich. Według polskich informacji, załoga poddała pociąg. Karabiny maszynowe zdobytego pociągu były niesprawne (być może uszkodzone przez załogę) i zostały następnie zamienione nowymi, znalezionymi w składach w Radziwiłłowie. Istnieje też wersja, że pociąg został zdobyty przez „kompanię piechoty sformowanej z miasta i okolicy Brodów” [uwaga 3]. Należy zaznaczyć, że publikacje rosyjskie i ukraińskie wskazują ewidentnie błędnie, że pociąg został zdobyty 70 km dalej na wschód na stacji Ozierany między Dubnem a Zdołbunowem[4,5], co kłóci się z polskimi szczegółowymi relacjami. Czołowy wagon pociągu nosił ślady napraw poważnych uszkodzeń – niedokładnie spasowany fragment dachu i prowizoryczną osłonę jednej bocznej strzelnicy po prawej stronie; miał też prostsze nieodchylane osłony kół. Z kolei tylny wagon miał najwyraźniej obrotową wieżę zlikwidowaną i zastąpioną przez stałą osłonę o takim samym stożkowatym kształcie ze strzelnicami dla karabinów maszynowych.

Mapka okolic działalności pociągu „Generał Dowbor” w l. 1919-20 (W. Mroczek/M. Derela).

W polskiej służbie – „Generał Dowbor”

Tylny wagon artyleryjski, 27 czerwca 1919. Na tendrze widoczna lanca z proporczykiem 1 Pułku Ułanów Krechowieckich, pozostawiona na pamiątkę przez zdobywców. Wieża w tym wagonie nie jest obrotowa (mógłby to być czołowy wagon „Chunchuza”, w którym uszkodzono wieżę).
Lokomotywa i wagon „Generała Dowbora” – widoczna szczelina w naprawianym dachu czołowego wagonu i prostsze osłony kół.

Tuż po zdobyciu pociąg otrzymał nazwę „Krechowiak”, na cześć zdobywców, lecz po przewiezieniu do Brodów 25 maja jego nazwę oficjalnie zmieniono na „Generał Dowbor”[1], podawaną też w dokumentach w pełnej formie „Generał Dowbor-Muśnicki” lub popularnej zniekształconej „Generał Dowbór”. W Brodach obsadzono pociąg polską załogą. Dowódcą został podchorąży Wacław Komorowski z 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, obsługę karabinów maszynowych także stanowili ułani pułku, a uzupełnili ją artylerzyści z 2. dywizjonu artylerii konnej. Najpóźniej wtedy pociąg otrzymał improwizowany wagon z armatą polową [uwaga 2]. Na początku czerwca, po pierwszych walkach, ułani powrócili do pułku, a pociąg przejęła nowa „fachowa” załoga pod dowództwem kapitana Michała Golikowa [uwaga 4]. Pociąg został następnie wciągnięty na listę regularnych pociągów pancernych, z numerem 20 (w skrócie PP 20).

„Generał Dowbor” brał udział w walkach już od 28 maja 1919 roku, w obronie Radziwiłowa. Według K. Margasińskiego, na początku czerwca „Generał Dowbor” walczył z bolszewikami atakującymi od strony Dubna i w wyniku tego natarcia, będącego częścią radzieckiej ofensywy, był zmuszony do wycofania się aż do stacji Krasne. Biorąc udział w polskiej kontrofensywie na przełomie lipca i sierpnia „Generał Dowbor” ponownie wyruszył w stronę Brodów i dalej, walcząc z bolszewikami i naprawiając wysadzone uprzednio szyny i mosty. Pod stacją Dubno, w trakcie naprawy zniszczonego mostku, ciężko rannych zostało czterech żołnierzy z załogi pociągu. W wyniku tej operacji „Generał Dowbor” dotarł 11 sierpnia do Dubna, a 13 sierpnia do Zdołbunowa. Nastąpiła wówczas zmiana dowódcy na porucznika Izydora Kowalewskiego (według jednak ustaleń K. Margasińskiego, objął on dowództwo dopiero od 30 stycznia 1920 roku). W Zdołbunowie dołączono też do pociągu improwizowany czteroosiowy wagon artyleryjski z dwoma armatami polowymi kalibru 76 mm.

Pod koniec sierpnia 1919 „Generał Dowbor” osiągnął stację kolejową Sławuta, a we wrześniu przeszedł na stację Szepetówka, gdzie miał dwumiesięczny postój. Patrolował wówczas linię kolejową w kierunkach na Zwiahel i Miropol. Pociąg miał w tym czasie styczność z siłami Ukraińskiej Republiki Ludowej Petlury – która była wówczas już neutralna, oraz z „białą” armią gen. Denikina. Po opuszczeniu Szepetówki, od grudnia stałym miejscem postoju pociągu była stacja Miropol. W czasie bazowania w Miropolu „Generał Dowbor” prowadził patrole i potyczki z bolszewikami w kierunku Czudnowa (w rejonie wsi Peczenówka, Wroblówka i Romanowka). Podczas wypadu z batalionem 13 Dywizji Piechoty 28 lutego 1920 roku, zagroziło mu odcięcie przez bolszewików, którzy wysadzili most na tyłach, lecz dzięki obecności piechoty udało się odeprzeć nieprzyjaciela i naprawić most. 2 marca PP 20 wyjechał na odpoczynek do Równego, skąd powrócił 25 marca 1920 roku. W tym czasie jego obowiązki przejął na tym odcinku PP 21 „Generał Listowski”. Następnie razem z 57 Pułkiem Piechoty pociąg ponownie patrolował linię kolejową w kierunku Peczenówki, odbudowując zniszczone mostki kolejowe, uszkodzone tory i staczając potyczki z bolszewikami. 30 marca doszło do potyczki patroli we wsi Romanówka, która została ostrzelana przez artylerię pociągu, po czym bolszewicka kawaleria w okolicach wsi Wróblówka chciała zniszczyć tor grożąc pociągowi odcięciem drogi odwrotu, ale została odparta.

25 kwietnia 1920 roku rozpoczęła się polsko-ukraińska wyprawa kijowska. 28 kwietnia 1920 roku PP 20 wyruszył w stronę Kijowa okrężną drogą (z uwagi na zniszczenie mostu pod Czudnowem) przez Szepetówkę, Zwiahel, Żytomierz i Berdyczów, docierając 31 kwietnia do Fastowa. Wchodził w tym czasie w skład 15. Dywizji Piechoty. W Fastowie pociąg przebywał pomiędzy 1 a 4 maja, patrolując linię do Białej Cerkwi. 5 maja wyruszył w stronę Kijowa, gdzie dotarł tego samego dnia jako pierwszy polski pociąg pancerny. W zajętym Kijowie stacjonował do 24 maja, kiedy wyruszył do stacji kolejowej Darnica, położonej na drugim brzegu Dniepru. Operował za Kijowem na linii kolejowej Darnica - Browary, staczając częste potyczki z oddziałami bolszewickimi (na równoległej linii do Boryspola operował pociąg „Groźny”). 2 czerwca 1920 roku „Generał Dowbor” razem z piechotą 41 pp wziął udział w wypadzie na wieś Trebuchow, stanowiącym demonstrację dla równoległego wypadu na Boryspol. Krótko po tym pociąg został wycofany z Darnicy do Fastowa, skąd prowadził patrole.

„Generał Dowbor”. Wydaje się, że obrotowa maska armaty została w ramach naprawy uszkodzeń zastąpiona nieruchomym stożkiem ze strzelnicami dla karabinu maszynowego. Odstająca na znanych zdjęciach osłona koła stanowi też zapewne efekt naprawy uszkodzeń.

6 czerwca 2. Brygada 14. Dywizji kawalerii 1. Armii Konnej Budionnego, po przerwaniu poprzedniego dnia frontu, wdarła się na stację Popielnia. Znajdujący się tam „Generał Dowbór” ostrzeliwując się z karabinów maszynowych i dział zdążył odjechać na południe w stronę Koziatynia. Pociąg wjechał na pełnej parze na stację Browki, zajętą już przez 14. Dywizję kawalerii. Wykorzystując efekt zaskoczenia, pociąg zadał straty nieprzyjacielowi i wypędził czerwoną kawalerię ze stacji. Doczepiając stojący na torach skład towarowy (30 wagonów z mąką, cukrem i amunicją), „Generał Dowbor” odjechał dalej. Jednakże, po przejechaniu kilku kilometrów, tego samego dnia 6 czerwca pociąg wpadł na odcinek opanowany przez 4. Dywizję kawalerii Budionnego, która rozebrała tor koło wsi Wczorajsze. Według pamiętnika samego Budionnego, po krótkim boju załoga pociągu licząca 4 oficerów i 100 żołnierzy poddała się, a sam pociąg został zdobyty przez bolszewików. Według polskich relacji, przynajmniej kilkunastu członków załogi następnie zamordowano (głównie oficerów); część uciekła z niewoli, brak jest szczegółowych danych do do reszty.

Często podawana – i prezentowana także na naszej stronie do 2021 roku – jest mylna data zniszczenia pociągu 23 czerwca 1920 roku, wynikająca z relacji członka załogi. Zgodnie z tą wersją „Generał Dowbor” przejechał z Darnicy do Fastowa po 10 czerwca i 23 czerwca wjechał celem patrolowania na linię do Białej Cerkwi, jednakże przed tą stacją bolszewicy wysadzili most kolejowy zaraz po przejechaniu po nim pociągu. Pociąg utracił możliwość powrotu do Fastowa i był zmuszony jechać w stronę Berdyczowa. Na linii Berdyczów bolszewicy puścili na pociąg rozpędzony parowóz, doprowadzając do jego wykolejenia. Część załogi zginęła lub była ciężko ranna, a po skończeniu się amunicji pozostali poddali się. Przy rozbrajaniu kilkunastu żonierzy zostało zamordowanych, resztę zabrano do niewoli. Zgodnie dalej z tą wersją, tabor pociągu (osobny skład gospodarczy), który nie został zniszczony, wyjechał 24 czerwca do Kijowa, a następnie do Dubna. Autor tej relacji, nie znany z nazwiska, przebywał jednak ewidentnie w taborze i nie był świadkiem zniszczenia składu pancernego, ponadto podaje oczywiście mylne daty i miejscowości [uwaga 5]. Okoliczność puszczenia na skład pancerny parowozu jest trudna do weryfikacji, bez potwierdzenia w rosyjskiej wersji. Również inne relacje potwierdzają, że kilkunastu jeńców zostało zamordowanych (według jednej, 17 osób, po kilku dniach).

Przebudowany wagon pociągu w składzie radzieckiego BP nr 112.

Ocalałą część załogi pociągu, przebywającą w czasie katastrofy w składzie gospodarczym w Fastowie, przydzielono do PP 21 „Generał Listowski” i PP 14 „Zagończyk”.

Wykolejony pociąg Rosjanie poddali remontowi – przynajmniej jeden wagon pancerny został wcielony do pociągu BP nr 112 Armii Czerwonej. Otrzymał on wysoką cylindryczną wieżę dla karabinu maszynowego ustawioną na dachu wagonu i dwa standardowe boczne jarzma karabinów maszynowych typu briańskiego, zapewniające większy kąt ostrzału. Losy reszty taboru nie są znane. Prawdopodobnie zaś oryginalny parowóz pancerny rosyjskiego pociągu nr 2 był używany w innych pociągach bolszewickich, w tym BP nr 66 „Uglekop”.



Skład pociągu

W chwili zdobycia przez Polaków, pociąg „Generał Dowbor” miał typowy skład pociągu typu Chunchuz, w postaci parowozu pancernego i dwóch wagonów pancernych (artyleryjskich i karabinów maszynowych), aczkolwiek pozbawionych uzbrojenia artyleryjskiego. W polskiej służbie pociąg otrzymał dalsze dwa improwizowane wagony artyleryjskie. Z braku fotografii, szkic dodatkowego wagonu na rysunku poniżej jest jedynie orientacyjny.

Rysunek: W. Mroczek
Rysunek: Waldemar Mroczek
improwizowany wagon artyleryjskiwagon artyleryjskilokomotywa pancernawagon artyleryjski

Oprócz części pancernej, w skład pociągu pancernego rozumianego jako jednostka organizacyjna wchodził skład gospodarczy, który nie uczestniczył w zadaniach bojowych.


Lokomotywa

Parowóz pancerny serii Ow pociągu „Generał Dowbor”, z częściowo zdjętym opancerzeniem.

Pociąg pancerny „Generał Dowbór” miał parowóz pancerny standardowej rosyjskiej serii Ow, o układzie osi D, z tendrem. Pomimo podobnego opancerzenia, nie był to jednak oryginalny parowóz pociągów typu Chunchuz, ale parowóz wykonany w tych samych warsztatach kolejowych w Kijowie, według ulepszonego wzoru, dla pociągu 4 Syberyjskiego batalionu kolejowego (nr 4) konstrukcji inż. Balla, ukończonego w listopadzie 1915 roku. Pociąg ten następnie służył w armii Ukraińskiej Republiki Ludowej jako "Siczowyj Strilec" (pierwszy o tej nazwie). Parowóz ogólnie odpowiadał opancerzeniem standardowym parowozom pociągów typu Chunchuz, lecz różnił się głównie opancerzeniem tendra, który otrzymał także dwuspadowy otwierany dach i inną zabudowę przejścia między tendrem a budką maszynisty (z dodaną niewielką kontrbudką na tendrze). Wizualną różnicę stanowiła także cylindryczna obudowa piasecznicy między kominem a osłoniętym wysokim zbieralnikiem pary na kotle, której nie miały parowozy typu Chunchuz.

Lokomotywa była okryta pancerzem ze stali kotłowej grubości 16 mm, a w mniej narażonych miejscach grubości 12 mm. Na pancernym parowozie mieściło się stanowisko dowodzenia, wyposażono w sygnalizację elektryczną (kolorowe lampki i dzwonki na poszczególnych stanowiskach) zdublowaną systemem tub głosowych.



Wagony pancerne typu Chunchuz

Wnętrze wagonu pancernego typu Chunchuz późnej budowy w służbie rosyjskiej, od strony wyższych strzelnic w kierunku wieży (widoczne na końcu karabiny maszynowe w narożnych wysokich strzelnicach, których nie posiadały wagony wczesnej budowy). Używane są rosyjskie karabiny maszynowe systemu Maxim z widocznym centralnym systemem chłodzenia.

Trzon pociągu „Generał Dowbor”, tak jak wcześniej rosyjskich typowych pociągów pancernych, stanowiły dwa dwuosiowe wagony pancerne, zbudowane na bazie platform. Wagony okryto pancerzem grubości od 12 do 16 mm, wykonanym jednak ze zwykłej stali (kotłowej o podwyższonej wytrzymałości), a nie pancernej. Miały one charakterystyczny niski profil, z zaokrąglonym dachem. Przestrzeń wewnętrzna pancernego wagonu dzieliła się na dwie części: przedział karabinów maszynowych i wieżę z armatą. W każdej ścianie było pięć okrągłych strzelnic dla ciężkich karabinów maszynowych – z tego dwie strzelnice umieszczone były wyżej, nad osią, a trzy niżej w części środkowej. Na środku wagonu podłoga była obniżona w formie skrzyni poniżej ramy. Wagony miały zapewne drzwi w tylnej ścianie, ponadto włazy ewakuacyjne w dnie.

Każdy wagon pancerny uzbrojony był pierwotnie w rosyjską armatę górską kaliber 76,2 mm wzór 1904 (3-calową) Zakładów Obuchowskich, o długości lufy L/13, umieszczoną w obrotowej stożkowej wieży na końcu wagonu. Kąt ostrzału poziomego wynosił ok. 220°. Zapas amunicji wynosił 105 naboi na działo (pierwotnie 80 szrapneli i 25 granatów). Donośność strzału wynosiła do 4267 m. W wagonach wcielonych do PP 20 nie było jednak armat – zostały zapewne wcześniej zdemontowane jako niesprawne, gdyż brak jest o nich wzmianek, a wagony były opisywane jako wozy karabinów maszynowych (sama armata wzór 1904 została wyprodukowana w niewielkiej liczbie). Z fotografii wynika, że wieżę jednego wagonu zamieniono przez nieruchomą osłonę o podobnym kształcie ze strzelnicami dla dodatkowych karabinów maszynowych.

W drugiej części typowego wagonu ustawiono 12 ciężkich karabinów maszynowych: po pięć strzelających na każdą burtę i dwa umieszczone w ścianie czołowej obok wieży artyleryjskiej, strzelające na wprost wzdłuż toru przed i za pociągiem. Kąt ostrzału karabinów maszynowych, strzelających przez proste strzelnice wycięte w pancerzu, był zapewne niewielki. Wagony dwóch pociągów późniejszej budowy miały zamiast strzelnic w ścianie czołowej narożne poziome strzelnice w podniesionych rogach nadbudówki, zapewniające większy kąt ostrzału. Pierwotnie zastosowano austriackie ckm-y 8 mm Schwarzlose (M.7 lub M.7/12), później wymieniane na standardowe rosyjskie 7,62 mm Maxim (wz. 1905 lub 1910). Do chłodzenia luf w czasie strzelania istniał specjalny system przewodów dostarczających wodę z tendra do chłodnicy lufy każdego karabinu maszynowego. Standardowy zapas amunicji wynosił po 1500 sztuk na lufę.

Wagony posiadały ogrzewanie w postaci calowych rur ułożonych przy podłodze wzdłuż ścian wagonów, zasilanych wodą z kotła parowozu. W celu izolowania i wyciszenia stalowych ścian wagony pokryto wewnątrz 20 mm warstwą korka i 6 mm warstwą sklejki. Dla zapewnienia dostępu do obsługi części trakcyjnej dolne płyty pancerne wagonów i parowozu osłaniające koła były mocowane na zawiasach. Wagony miały ponadto charakterystyczne lemiesze do zgarniania przeszkód.

Dalsze wagony artyleryjskie

Poza oryginalnym taborem typu Chunchuz, pociąg posiadał wagon artyleryjski uzbrojony w rosyjską 76,2 mm armatę polową (najprawdopodobniej wz. 1902; wg relacji: armatę rosyjską 8 cm). Brak jest niestety jak dotąd jakichkolwiek znanych fotografii tego wagonu. Według ówczesnej relacji był to kryty wagon towarowy, opancerzony tarczami rosyjskich karabinów maszynowych ułożonych w łuskę[1] (być może były to raczej tarcze okopowe, gdyż jak się wydaje półokrągłe tarcze z kołowej podstawy systemu Sokołowa wz. 1910, ze względu na swój kształt i profil nie bardzo nadają się do tego celu). Można sądzić, że działo w takim wagonie ustawiono w pozycji czołowej (ówcześnie często stosowany sposób uzbrajania wagonów wymagający małego zaawansowania technicznego). Według jednej z relacji, wagon ten został zbudowany w ciągu zaledwie dwóch dni po zdobyciu pociągu [uwaga 2].

W czerwcu – lipcu 1919 roku w warsztatach kolejowych w Zdołbunowie opancerzono również prowizorycznie platformę czteroosiową. Wagon ten uzbrojono również w rosyjską armatę 76,2 mm (najprawdopodobniej wz.1902 - wg relacji: armatę rosyjską 8 cm) oraz austriacką armatę nieznanego typu (prawdopodobnie kalibru 76,5 mm – 8 cm).

Ponadto pociąg posiadał prowizorycznie opancerzony wagon towarowy na amunicję i dla obsługi.

Skład gospodarczy:

Oprócz części bojowej, pociąg pancerny rozumiany jako jednostka organizacyjna wojska, posiadał również nieopancerzony skład gospodarczy, zabezpieczający działania części bojowej pod względem socjalno-logistycznym. Skład ten nie uczestniczył w wykonywaniu zadań bojowych, lecz towarzyszył części bojowej w działaniach operacyjnych. Powinien był pozostawać w łączności z cześcią bojową, zapewniając zaopatrzenie, zaplecze socjalne, medyczne, warsztatowe itp. Składał się z typowych wagonów, zazwyczaj towarowych, względnie osobowych dla oficerów. Brak jest bliższych danych odnośnie składu części gospodarczej pociągu „Generał Dowbór”.


Nasze podziękowania dla Krzysztofa Margasińskiego

Mile widziane poprawki, uzupełnienia, komentarze i zdjęcia – możecie pisać



Uwagi:

1. Według nowszej pracy M. Kołomijca [4]. W starszych pracach autor ten podawał, że pociąg nr 3 był przydzielony do 2 Syberyjskiego Batalionu Kolejowego [2].

2. Nie jest jasne, czy improwizowany wagon z rosyjską armatą polową 76,2 mm zbudowany na bazie krytego wagonu towarowego znajdował się jeszcze w składzie „Siczowego Strilca”, czy został dodany dopiero w polskiej służbie. Relacja ppłk. Podhorskiego z Pułku Ułanów Krechowieckich sugeruje, że pociąg od razu miał wagon z armatą, wraz z drugim improwizowanym wagonem dla amunicji i obsługi; mówił on też o „bombardowaniu” przez ukraiński pociąg Radziwiłłowa i Brodów. Z kolei relacja z 1922 roku nieznanego autora podaje, że po zdobyciu załoga pociągu opancerzyła w ciągu dwóch dni wagon kryty i ustawiła w nim armatę (obie relacje w źródle [1]). Najwcześniejsze zdjęcie pociągu z nazwą „Krechowiak” pokazuje, że pociąg miał od czoła doczepiony wagon kryty, co może potwierdzać, że został zdobyty z wagonem z armatą. Według Podhorskiego, nazwę zmieniono już w dniu, w którym pociąg przyholowano do Brodów.

3. Wzmianka w relacji nieznanego autora [1] o zdobyciu pociągu przez „kompanię piechoty sformowanej z miasta i okolicy Brodów”, budzi wątpliwości – brak w niej jakiejkolwiek informacji o bezsprzecznym udziale ułanów w opanowaniu pociągu. Nie wiadomo też jak interpretować tę informację – czy chodziłoby o kompanię regularnej jednostki Wojska Polskiego, której większość żołnierzy wywodziłoby się z tych stron (raczej nie o niewyszkolonych zebranych ochotników). Data zdobycia pociągu jest tam podana jako 23 maja 1919. Relacja ta jest jednak mało wiarygodna, gdyż jej autor ewidentnie należał do załogi, która objęła pociąg później, nadto zawiera błędy odnośnie daty i okoliczności jego utraty (opisane dalej).

4. Według relacji ppłka Podhorskiego z 1. Pułku Ułanów Krechowieckich, pociąg przewieziono 25 maja do Brodów, gdzie objęła go załoga ułanów pod dowództwem podchorążego Wacława Komorowskiego, która obsługiwała pociąg do początku czerwca, zamieniona przez nową załogę już po pierwszych walkach. Natomiast według anonimowej relacji członka załogi, kapitan Michał Golikow objął pociąg 25 maja, przejmując dowództwo od podchorążego ułanów – relacja ta podaje jednak niedokładne inne daty (obie relacje w źródle [1]).

5. Wersja o zniszczeniu składu pancernego przed Berdyczowem dopiero 23 czerwca jest oczywiście mylna, gdyż w tym czasie tereny te były już dawno zajęte przez wroga – 7 czerwca Budionny opanował Żytomierz i Berdyczów, a 10 czerwca Fastów (mylna jest też informacja o wycofaniu taboru pociągu 24 czerwca do Kijowa, gdyż polskie wojska opuściły Kijów 13 czerwca). Autor tej relacji, spisanej w 1922 roku ([1]), mającej ambicje opisania historii pociagu „Generał Dowbor” od formowania aż do rozbicia i zupełnej likwidacji, przebywał w taborze w chwili zniszczenia składu pancernego i niewątpliwie miał pośrednie i niedokładne informacje o jego zniszczeniu, gdyż nie istniała linia kolejowa z Białej Cerkwi do Berdyczowa z ominięciem Fastowa – pociąg natomiast jechał w rzeczywistości 6 czerwca z kierunku Fastowa w kierunku Koziatynia i dalej Berdyczowa. Trudna do weryfikacji jest wobec tego informacja o puszczeniu na pociąg lokomotywy w celu jego wykolejenia, o czym nie napisał Budionny, chociaż taki fakt mógł mieć miejsce. Niewątpliwie wersja taka była wówczas znana, gdyż także ppłk. Podhorski w swojej relacji napisał, że „podobno” pociąg został odcięty między Koziatyniem a Fastowem i bolszewicy puścili na niego „w pełnym chodzie parowóz, który go doszczętnie rozbija i zwala z nasypu” ([1]).


Źródła:
1. Praca zbiorowa: Pociągi pancerne 1918-1943, Białystok 1999
2. Maksym Kołomijec: «Chunchuz» - pierwyj broniepojezd, "Modelist-Konstruktor" nr 8/1994
3. Maksym Kołomijec: Pociągi Pancerne Armii Rosyjskiej 1914 - 1917, Militaria Vol.1 Nr 4 (1993)
4. Maksym Kołomijec: Russkije broniepojezda Pierwoj Mirowoj. "Stalnyje krieposti" w boju; Moskwa, 2013
5. Jarosław Tinczenko: Pancyrni potiahy, pancyrnyky ta zaliznyczny wijska u wyzwolnij wijny 1917-1920 rr.; Kijów, 2012
6. Adam Jońca: Polskie Pociągi Pancerne 1921-1939, Warszawa: Vesper, 2020


Aktualizacje:


[ Strona główna ] [ Polska broń pancerna ] [ Pociągi pancerne ] [ Artyleria ] [ Steel Panthers ] [ Linki ]

Mile widziane komentarze, poprawki, uzupełnienia i zdjęcia - piszcie!

Wszystkie zdjęcia i rysunki pozostają własnością ich właścicieli, publikowane są jedynie w celach edukacyjnych.
Prawa do tekstu zastrzeżone © Waldemar Mroczek, Michał Derela, 2004-2021.